Są po dzisiejszym GP Belgii kierowcy, którzy uważają, że kontrola wyścigu podejmowała zbyt zachowawcze decyzje względem pogody na torze Spa.
To był deszczowy dzień w Ardenach, a warunki atmosferyczne uniemożliwiły rozegranie wyścigu Formuły 3. Kolejne wyścigi – F2 i Porsche SuperCup odbyły się zgodnie z planem, a o godz. 15:00 kierowcy Formuły 1 ruszyli na okrążenie formujące za samochodem bezpieczeństwa. Od razu stało się ja
Deszcz przestał padać około 15:55 i kilka minut później dostaliśmy informację, że wyścig rozpocznie się o godz. 16:20. Tak też się stało i po pokonaniu czterech okrążeń za samochodem bezpieczeństwa, kierowcy ruszyli do rywalizacji.
Problem w tym, że po pierwszym okrążęniu mieliśmy tylko jedną zmianę pozycji – na 1. i 2. miejscu. Potem wyścig nie należał do nazbyt intensywnych. Do mety dojechało 20 kierowców, nie było rozgrywki strategicznej i żadnego pojedynku, którym sędziowie musieliby się zajmować.
Według Maxa Verstappena, wyścig powinien był zacząć się wcześniej, gdy już było wiadomo, że pojawi się okno pogodowe.
“Ledwo przejechaliśmy jakiekolwiek okrążenia po mokrym torze. Myślę, że to bardzo szkoda. Wyścig powinien zacząć się znacznie wcześniej” – mówi Verstappen po dzisiejszym wyścigu.
Holender jechał dziś z tylnym skrzydłem z wyższym dociskiem, które zmieniono mu przed wczorajszymi kwalifikacjami. Dlatego nie był w stanie powalczyć o podium.
“Trudno było atakować ze względu na tylne skrzydło, które wybraliśmy. Oczywiście na początku na oponach przejściowych byliśmy trochę szybsi ze względu na te ustawienia, ale potem było bardzo trudno wyprzedzić. Raz byłem bardzo blisko w Eau Rouge, ale jadąc z tyłu traci się bardzo dużo siły docisku, samochód staje się niestabilny i nie jesteś w stanie tego wykorzystać” – mówi Verstappen.
“Potem przeszliśmy na slicki i szczerze mówiąc czułem na każdym okrążeniu, że Charles nieco odjeżdża. Potem popełnił duży błąd, stracił półtorej sekundy i wyglądało na to, że mogę wrócić do walki. Ale realistycznie patrząc, nigdy nie byłem w walce o podium” – dodaje Mistrz Świata.
Kierowcą dnia został Lewis Hamilton, który po starcie z alei serwisowej przebił się na 7. miejsce. Również on nie był zadowolony z późnego rozpoczęcia wyścigu oraz z jego formatu, mimo że na nim zyskał.
“Nie wydaje mi się, że musieli robić lotny start. Nie wiem, dlaczego się na niego zdecydowali ponieważ przesychało bardzo szybko, a wody spod kół nie wypadało tak dużo” – mówi Lewis Hamilton.
Na podstawie: racefans.net


