Zak Brown przyznaje, że spodziewał się zwolnienia Christiana Hornera z Red Bulla, ale nie w tym terminie, w którym do niego doszło.
Zliżające się GP Belgii Formuły 1 zapewne będzie skupione – poza wydarzeniami na torze – na sytuacji w Red Bullu – zarówno jeżeli chodzi o kierownictwo ekipy jak i kierowców.
Pojawiają się już pierwsze wypowiedzi szefów konkurencyjnych ekip, w tym największego rywala Red Bulla, McLarena. Jak przyznaje Zak Brown, spodziewał się wieści dotyczących Hornera, ale nie tak szybko.
“Być może timing tego zwolnienia jest dla mnie niespodzianką, ale na pewno sam fakt zmiany nią nie jest. Myślę, że w ostatnich latach było tam sporo dramy i wygląda na to, że nie będzie jej mniej tylko jeszcze więcej” – mówi Brown w rozmowie z TSN.
“Nie byłbym zupełnie zaskoczony, gdyby to stało się w przerwie letniej. My jednak skupiamy się na naszych mistrzostwach. Oni mają Maxa Verstappena, który wciąż jest blisko więc musimy zwracać na to uwagę” – dodał Brown.
Czy szef McLarena spodziewa się powrotu Christiana Hornera do F1 w najbliższym czasie?
“Biorąc pod uwagę jego historię w motorsporcie, byłbym zaskoczony gdyby nie pojawił się w którymś momencie. Ale nie wiem, jakie są jego inne zainteresowania. Czy będzie chciał iść prowadzić klub piłkarski czy cokolwiek. Zobaczymy.
Na podstawie: f1i.com


