Lewis Hamilton deklaruje, że jego relacje z inżynierem wyścigowym Riccardo Adamim są bardzo dobre i wspólnie pracują na sukcesy Ferrari.
Dyskusja o tym, jak Lewisowi Hamiltonowi współpracuje się z Adamim wróciła po rywalizacji w Grand Prix Monako. Podczas niej słyszeliśmy kilka komunikatów podirytowanego Hamiltona, który dopytywał ile ma straty do pozostałych kierowców, a tuż po zakończeniu wyścigu zapytał inżyniera: “Jesteś na mnie zły czy coś?”
Lewis: “Are you upset with me or something?”
Ricky Adami’s silence response to this is utterly disgraceful. Mind you, Lewis Hamilton wouldn’t be in this mess if it wasn’t for miscommunication caused by Ricky.
Lewis Hamilton doesn’t deserve this.
pic.twitter.com/duEiiVY3aJ— ً (@tsimiks) May 25, 2025
“Nasza relacja jest wspaniała, nie ma problemów. Cały czas uczymy się coraz więcej o sobie nawzajem. Nieustannie adaptujemy się do tego, jak każdy z nas lubi pracować. On pracował z wieloma różnymi kierowcami wcześniej. Tak czy inaczej nie mamy żadnych problemów” – mówił Hamilton podczas konferencji prasowej w czwartek przed GP Hiszpanii.
Lewis utrzymuje, że jego komunikacja inżynierem wyścigowym wynika z presji walki o najwyższe cele w Formule 1 i nie jest oznaką konfliktu.
“Mamy nieporozumienia, tak jak w każdej relacji. Jest za dużo spekulacji. Większość z nich to gówno prawda. Ostatecznie mamy świetną relację, świetnie się z nim pracuje. To świetny gość, bardzo ciężko pracuje, podobnie jak ja” – mówi Hamilton.
“Nie zawsze robimy wszystko dobrze w każdy weekend. Czy dochodzi do nieporozumień? Jak w każdej relacji, ale pracujemy nad nimi. Jesteśmy w tym razem, wspólnie chcemy wygrać mistrzostwo. Pracujemy by podnieś ten zespół” – dodaje Anglik.
Mówiąc już konkretnie o GP Monako i komunikatach z tego wyścigu, Hamilton mówi, że był to trudny wyścig.
“Były miejsca, w których mieliśmy problemy z radiem podczas wyścigu i nie otrzymałem wszystkich informacji, których potrzebowałem. Porozmawialiśmy jednak o tym po wyścigu. Nie przywiązujemy wagi do tego, co się dzieje w mediach, nie wpływa to na naszą pracę” – dodaje Lewis.
Na podstawie: f1i.com


