Mercedes chce większej konsekwencji u sędziów po wydarzeniach z Grand Prix USA Formuły 1. Dlaczego w Austin Lewis Hamilton nie dostał nowego silnika?
Wolff wzywa
Kwestia sędziowania podczas Grand Prix USA była dość szeroko komentowana. Niektórzy zauważają, że sędziowie wykazali się niekonsekwencją, stosując kary w sprincie i wyścigu.
Zwrócił na to uwagę również Toto Wolff, który zaapelował do najwyższych rangą w tej sprawie.
“Sędziowie są w naprawdę trudnej sytuacji. Zawsze będzie ktoś zadowolony i ktoś niezadowolony po ich decyzjach. Musimy jednak próbować zrozumieć czy są jakieś ścieżki w podejmowaniu decyzji przez sędziów i próbować korelować je z poszczególnymi sytuacjami” – mówi szef Mercedesa.
Odnosi się on przede wszystkim do kary, jaką dostał George Russell za wypchnięcie poza tor Valtteriego Bottasa.
“Wszyscy twardo się ścigają, ale dla mnie decyzja w sprawie George była niewytłumaczalna. Widzieliśmy mnóstwo takich sytuacji w zakręcie 12 i żadna z nich nie doczekała się kary. Nie chcę komentować sytuacji Maxa i Lando ponieważ to nie mój wyścig, ale pewnie Zak i Andrea się temu przyjrzą” – mówi Wolff.
“Wszyscy musimy być traktowani tak samo. A są pewne niekonsekwencje. Jestem jednak pewien, że prezydent FIA się temu przyjrzy” – mówi Wolff.
Bez nowego silnika
Lewis Hamilton zaliczył fatalne kwalifikacje do Grand Prix USA, odpadając w Q1. Anglik chciał nawet oddać swoje części George Russellowi. Zapowiadało się też, że ekipa może zmienić ustawienia w jego aucie, a nawet dać mu nowy silnik, wykorzystując i tak słabą pozycję startową.
Ostatecznie jednak Hamilton ruszył ze swojej oryginalnej pozycji startowej, szybko przebijając się na 12. miejsce. Niedługo potem zaliczył uślizg i wpadł w żwir, kończąc rywalizację.
Dlaczego jednak ekipa nie dała mu nowych ustawień?
“Nie mieliśmy żadnego powodu by uważać, że z jego ustawieniami było coś nie tak. Miał najlepsze części, miał pozycję startową, która była znacznie lepsza niż start z alei serwisowej. Dlaczego zatem nie startować z pozycji, na której się zakwalifikował? Dlatego nie zmieniliśmy ustawień” – wyjaśnia James Allison z Mercedesa.
A co z jednostką napędową? Tu zdecydowały kwestie finansowe.
“Nie możesz włożyć nowego silnika i nie odczuć tego finansowo. Jeżeli twój silnik zepsuje się, wówczas przepisy pozwalają ci założyć nową jednostkę napędową bez wpływu na limity budżetowe. Ale jeżeli zrobisz to bo chcesz po prostu mieć nowy, to inna sprawa i musisz za to zapłacić” – wyjaśnia Allison.
“To zwyczajnie nie byłby dla nas dobry deal. Świeżość nowego silnika poprawiłaby czasy nieznacznie, ale koszty finansowe byłyby już duże” – dodaje inżynier.
Na podstawie: racefans.net, planetf1.com


