Robert Kubica nie wie jeszcze, jak będzie wyglądała jego przyszłość w sezonie 2025 i czy nadal będzie jeździł w Ferrari.
W tym sezonie polski kierowca jeździ w ekipie AF Corse, wystawiającej prywatne Ferrari 499P. Jego partnerami są Yifey Ye i Robert Shwartzman – kierowcy fabryczni Ferrari. Cała trójka pokazała w tym roku bardzo dobre tempo w szybkim aucie, ale błędy strategiczne, kierowców oraz awarie mocno wpływają na wyniki, w tym w 24h Le Mans.
AF Corse wspólnie z Ferrari zadeklarowały, że w sezonie 2025 nadal będą wystawiać prywatne Ferrari, ale nie wiadomo nic o jego składzie. Robert Kubica pytany przez Sportscar365 czy będzie nadal w zespole, odpowiada, że “nie wie, co przyniesie przyszłość”.
“Z jednej strony oczywiście miło byłoby kontynuować. Z drugiej chcę być w najbardziej konkurencyjnym miejscu jak to możliwe. Ferrari oferuje konkurencyjny samochód, ale muszę zobaczyć, co jest możliwe, co ma największy sens” – mówi Robert Kubica.
“Nie jest tajemnicą, że duży nacisk kładę na Le Mans. Dla mnie to wyścig, w którym chcę jeździć z konkurencyjnym pakietem” – dodaje Polak.
Jego kolejne wypowiedzi są bardzo ciekawe i dotyczą jazdy w prywatnym aucie. Ferrari deklaruje, że wystawia trzy identyczne samochody, ale Robert zwraca uwagę na coś innego.
“Wierzę, że jeżdżąc na najwyższym poziomie, musisz być traktowany priorytetowo w strukturze, w której jesteś by zmaksymalizować twoje szanse. To nie oznacza, że w prywatnym samochodzie nie ma szans bo nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w wyścigu” – mówi Kubica.
“Ale w tak konkurencyjnej erze, jaką teraz mamy w WEC, masz większe szanse, jeżeli masz priorytet. To nie jest sekret, to normalna tendencja” – dodaje Polak.
Robert w tym sezonie walczył o zwycięstwo w 24h Le Mans, a jego ekipa przez długi czas prowadziła. Kubica wątpi jednak by w przyszłości taki scenariusz był łatwy do powtórzenia.
“Pokazaliśmy w tym roku, że możemy walczyć o zwycięstwo. Ale szczerze mówiąc, nie wiem czy taka okazja będzie czymś regularnym. Przed wycofaniem się w tym roku mogliśmy walczyć o zwycięstwo. Wycofując się byliśmy przed samochodem, który potem wygrał” – mówi Robert.
“Ale jeżeli zapytacie mnie, czy to się zdarzy w ubiegłym roku… Myślę, że taka szansa zdarza się raz na 10 lat. Trudno mi sobie wyobrazić, że kiedyś prywatne auto wygra 24h Le Mans” – dodaje Kubica.
Źródło: sportscar365.com


