Robert Kubica opowiedział o pierwszym pytaniu, jakie zadał Louisowi Deletrazowi oraz o ich współpracy w ostatnich latach.
Robert Kubica od czterech sezonów jeździ w wyścigach długodystansowych. Osiągnął w tym czasie wiele, ale wierzymy, że najlepsze dopiero przed nim.
Polak w rozmowie z portalem endurance.fr opowiedział o roli kierowcy w wyścigach długodystansowych i tym jak kierowca endurance powinien podchodzić do swoich zadań.
“Gdy dołączasz do różnych zespołów, różnych kultur, zdajesz sobie sprawę, że wszyscy z zewnątrz wyglądają tak samo, ale koniec końców każdy ma swój sposób funkcjonowania i pracy. Będąc w padoku przez długi czas w różnych kategoriach zebrałem pewne doświadczenia i myślę, że dość dobrze wiem, czego potrzeba na torze i poza nim żeby być konkurencyjnym. W tym momencie w TF pracujemy bardzo dobrze. To zespół trochę mieszany gdyż większość osób pracujących przy samochodzie jest Brytyjczykami, ale inżynierami są raczej osoby z Francji” – mówi Kubica.
“Jak zawsze to nowe wyzwanie, trzeba się poznać, próbować zrozumieć. Myślę jednak, że możemy być konkurencyjni. Mamy wszystkie składniki ku temu. Z Louisem jadę czwarty sezon i myślę, że zrobiliśmy bardzo dużo w poprzednich latach. Jonny Edgar jest ekstremalnie konkurencyjny i bardzo inteligentny poza samochodem, świetnie się z nim pracuje” – dodaje Robert.
Ciekawa była historia dotycząca jednego z pierwszych kontaktów Kubicy i Deletraza.
“Jedno z pierwszych spotkań moich z Louisem było w Barcelonie 3 lata temu podczas pierwszego testu z WRT. Trochę dla żartu, trochę dla poznania jego osobowości zapytałem go, jaki jest najlepszy moment w jego karierze wyścigowej. Odpowiedział, że nie wie. Ja wtedy powiedziałem mu: zostanie moim partnerem zespołowym! To było trochę prowokacyjne, ale 15 lat temu, gdy byłem młody, to było normalne” – mówi Kubica.
“Z wiekiem zmieniasz się i postrzegasz rzeczy z szerszej perspektywy. To duża przewaga, jaką mam nad młodszymi kierowcami. Kiedy patrzę na Louisa to on już jest innym kierowcą, inną osobą niż ta, którą poznałem. To normalne. Gdy jesteś młody, chcesz być zauważonym, pokazać ludziom, że jesteś szybki. W wyścigach endurance jest inaczej. To ściganie w tym samym, wspólnym celu: zaprowadzenia samochodu na metę najszybciej jak to możliwe. To kwestia bycia gotowym na poświęcenie, nie bycie najszybszym w zespole czy nie jechania na nowych oponach” – dodaje Polak.
Kubica i Deletraz wspólnie dwukrotnie stawali na podium 24h Le Mans, zawsze walcząc o zwycięstwo. Wygrali oni 3 wyścigi ELMS i zdobyli tytuł tej serii w 2021 roku. W WEC wygrali razem 3 wyścigi.
“Myślę, że dobrze rozdystrybuowaliśmy zadania. Ja wiem, w których aspektach mogę pomóc, kiedy moje doświadczenie może być użyteczne. Jasne, dobrze byłoby jeździć na nowych oponach, przejechać więcej sesji kwalifikacyjnych, ale ogólnie obaj wiemy, że możemy wykonać dobrą pracę w każdych warunkach. Zawsze otwarcie dyskutujemy z Louisem, a to nie zawsze standard w innych zespołach” – mówi Robert.
“Zawsze staram się żeby kierowcy zrozumieli, że naszym celem nie jest być szybkim na 2 czy 3 okrążeniach, ale żeby mieć dobrą średnią w danym sektorze. Tym co się liczy jest rezultat i musimy zrobić wszystko by sobie pomagać. Czasem mamy dobre dni, czasem gorsze, ale najważniejsze, że jesteśmy grupą, która sobie pomaga” – dodaje Kubica.
Źródłu: Endurance24.fr


