Którzy kierowcy w sezonie 2024 przysporzyli największych kosztów swojemu zespołowi? Czterech kierowców ma szkody na ponad $1 mln.
Mamy 1/4 sezonu 2024, można zatem przyjrzeć się klasyfikacji “Destructors Championship”. Jest to tworzona przez kibiców Formuły 1 klasyfikacja kosztów napraw części bolidów, uszkodzonych w trakcie sezonu przez kierowców.
Tworzy je użytkownik Reddita, “basspro24chevy”, który kieruje się następującym “cennikiem”:
– Monokok: $675 tys.
– Skrzynia biegów: $500 tys.
– Dodatkowe chassis: $275 tys.
– Przednie skrzydło: $170 tys.
– Przednie zawieszenie: $125 tys.
– Tylne zawieszenie: $100 tys.
– Deflektory: $93 tys.
– Tylne skrzydło: 82 tys.
– Sidepody: $80 tys.
– Podłoga: $75 tys.
– Elektronika: $50 tys.
– Hamulce: $10 tys.
– Koło: $2 tys.
Pod uwagę nie są brane koszty silników.
Po 6 rundach sezonu wyraźnym liderem tej niechlubnej klasyfikacji jest Alex Albon. Wyścigami w Arabii Saudyjskiej, a przede wszystkim Australii i Japonii narobił on szkód na łączną kwotę ponad $2 mln.
Niechlubny wyniki mają też Daniel Ricciardo, Lance Stroll i Guanyu Zhou. Ich wypadki kosztowały RB, Astona Martina i Saubera po ponad milion dolarów. Blisko tej granicy jest Logan Sargeant.
Trzech kierowców ma póki co czyste konto w tym sezonie, Esteban Ocon, Pierre Gasly i Lewis Hamilton.
Oto pełne zestawienie szkód kierowców:

Wśród zespołów Williams musiał pokryć już wydatki na $3 mln i jest zdecydowanym “liderem” tej klasyfikacji.
Bez dodatkowych kosztów póki co kierowcy Alpine, choć pewnie woleliby lepsze osiągi auta zamiast czystego konta wydatków.



