O aż 34 kilogramy będzie odchudzony prototyp Ferrari podczas 6h Imoli w porównaniu z inauguracją sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata.
WEC ogłosiło aktualizację Balance of Performance przed 2. rundą zmagań, która odbędzie się za tydzień na torze Imola. System ma wyrównywać szanse poszczególnych konstrukcji i sprawiać, że rywalizacja będzie bardziej zacięta.
W Katarze widzieliśmy, że ogromną przewagę miało Porsche, którego auta zajęły trzy pierwsze miejsca. Czwarty dojechał Cadillac, który został jednak zdyskwalifikowany za nieprawidłowości techniczne w aerodynamice. Dopiero potem mieliśmy hypercar Ferrari. Bardzo szybkie były Peugeoty, które jednak znów miały problemy z awariami. Zupełnie nie radziły sobie Toyoty, BMW, Alpine czy Lamborghini.
W związku z tym postanowiono wyrównać różnice między autami. Najwięcej balastu będzie mogło zdjąć Ferrari, które wcześniej było jednym z najcięższych hypercarów. Teraz będzie ważyło 34 kg mniej i to największe odchudzenie auta. Znacznie mniej ważyć mają również Toyoty, Alpine, Isotta Fraschini i BMW.
Jedynym autem, którego wagi nie zredukowano jest Peugeot, który na Imolę ma przywieźć wersję swojego auta z tylnym skrzydłem.
Po dostosowaniu najcięższy hypercar będzie ważył 1060 kg i będzie nim Peugeot. Najlżejszy nadal będzie Cadillac – 1030 kg.
Najwięcej kilowatów mocy poniżej 210 km/h dodano Cadillacowi oraz Lamborghini. Ferrari z zyskiem 7, a nic nie dodano Peugeotowi.
Biorąc pod uwagę maksymalną ilość energii jaką można zużyć podczas stintu, najwięcej dodano jej Cadilladowi i ma on teraz 908 MJ – nadal mniej niż Isotta Fraschini, Toyota czy Alpine. Ferrari z drugim najgorszym wynikiem – po Porsche.
Oto tabela zmian Balance of Performance przed wyścigiem 6h Imoli:

fot. DPPI – WEC


