Wygląda na to, że po kilku nieudanych próbach zmiany wyników wyścigów Formuły 1, FIA chce wprowadzić zmiany, które sprawią, że wniosków może być mniej.
13 dni po zakończeniu Grand Prix USA ekipa Haasa wniosła o ponownie rozpatrzenie wyników rywalizacji w Austin na odstawie nagrań dotyczących przekraczania limitów toru.
Wniosek ten okazał się bezskuteczny, ale sporo się o nim mówiło, podobnie jak o braku konsekwencji sędziów czy niemożności sprawdzenia przez nich faktycznych przekroczeń limitów toru.
Wcześniej w tym roku takie wnioski składały Aston Martin za Arabię Saudyjską, Ferrari za Australię oraz McLaren za Austrię. Żaden z nich nie okazał się w pełni skuteczny.
Wygląda na to, że FIA nie podobają się częste wątpliwości dotyczące rewizji wyników. Jak informuje autosport.com, Federacja chce skrócić czas na złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie wyników wyścigu. Dotychczas na złożenie tego wniosku na podstawie nowych dowodów było 14 dni. Teraz ten okres ma zostać skrócony do zaledwie 96 godzin. W wyjątkowych okolicznościach będzie mógł on zostać wydłużony do 120 godzin.
To jednak nie wszystko, FIA planuje wprowadzić kaucję wpłacaną przez aplikanta. Ma ona stanowić ekwiwalent posiedzenia sędziów, co w przypadku Formuły 1 wynosi około 6000 euro. Kwota będzie musiała zostać wpłacona wraz ze złożeniem wniosku.
Jeżeli wniosek okaże się skuteczny, wówczas kaucja będzie zwracana wnioskodawcom.
Zmiany mają zostać zaproponowane na posiedzeniu FIA w grudniu i miałyby wejść w przyszłym sezonie.
Źródło: Williams F1 Team
fot. Red Bull Content Pool
Reklama: Czy skrzypienie podczas skręcania oznacza problem z kolumną kierownicy?


