Mike Krack znów bierze w obronę Lance Strolla, wytykając kibicom i dziennikarzom zbyt łatwe ocenianie zachowań sportowców.
O Lance Strollu podczas Grand Prix Kataru było głośno przede wszystkim za sprawą jego zachowania po kwalifikacjach, gdy rzucał kierownicą, odpychał trenera i niechętnie wypowiadał się do mediów.
Zachowaniem zawodnika zajęła się nawet FIA, przyznając, że prowadzi z nim rozmowy w sprawie naruszenia zasad obowiązujących w Formule 1.
Według Mike Kracka, szefa Astona Martina, zachowanie Strolla było czymś naturalnym.
“Chodzi o to, że spisując się poniżej swoich własnych oczekiwań, kumulujesz frustrację, która w pewnym momencie z ciebie wychodzi. Gdyby spojrzeć na piłkarzy, którzy schodzą z boiska, to oni nie chcą przybijać piątek z trenerem, czasem rzucają koszulkami czy butelkami z wodą. Widywaliśmy to często” – mówi Mike Krack.
“Szczerze mówiąc, w takich sytuacjach zawsze staram się jak najbardziej odwlekać rozmowy i poczekać aż minie adrenalina. My na pit-wall mamy 10-20 razy mniej adrenaliny niż kierowcy w aucie, a mają non stop mikrofon przy ustach i ludzie wiedzą o każdej reakcji” – dodaje szef Astona Martina.
Według Kracka, nerwy Strolla są czymś normalnym.
“Emocje są czymś, czego chcemy od sportowców. Jeżeli reagują emocjonalnie, szybko ich oceniamy. Czy to właściwe? Według mnie powinniśmy być z tym ostrożni” – mówi Krack.
Szef Astona Martina uważa że media i kibice powinni być bardziej wyrozumiali dla zawodników.
“Chcemy oglądać emocje, bo wtedy jest o czym mówić. Ale jednocześnie myślę, że to wszystko idzie za daleko gdy mamy 10 osób siedzących na kanapie w klimatyzowanym pomieszczeniu i mówiących co można, a czego nie. Trzeba mieć trochę szacunku dla kierowców jako sportowców w elity” – zaznacza Krack.
Nie pierwszy raz broni on Strolla. Wcześniej w tym sezonie mówił, że słabe wyniki Kanadyjczyka tylko w małej części wynikają z jego jazdy. Częściej to wina pecha, awarii czy błędów po “jego stronie garażu”.
Zgadzacie się z jego wypowiedziami przedstawionymi powyżej?
Źródło: f1i.com
fot. Aston Martin F1 Team


