Dla Daniela Ricciardo to były genialne kwalifikacje, które nie tylko dały mu zysk pewności siebie, ale też stanowiły pstryczek w nos dla Sergio Pereza.
To dopiero czwarty wyścig Ricciardo w Formule 1 w tym sezonie. Australijczyk wraca do sportu po dwóch bardzo słabych latach w McLarenie i ma coś do udowodnienia tym, którzy uważają, że podpisanie z nim umowy na sezon 2024 to błąd.
Czwarte miejsce Daniela w kwalifikacjach jest najlepszym wynikiem AlphaTauri od 2 lat i zdecydowanie najlepszym w tym sezonie.
Zaskoczony i zachwycony
“Mam sporo pozytywnej energii i chcę tylko zedrzeć z siebie koszulkę” – zażartował Daniel. “Jestem bardzo zadowolony z 4. miejsca, to niesamowity rezultat dla nas jako zespołu. Z jednej strony myślę, że ten rezultat jest szalony, ale już wczoraj od pierwszego okrążenia miałem dużo dobrych odczuć na temat samochodu”.
Daniel chciał odbudować się po rozczarowującym rezultacie w wyścigu, w którym wrócił do F1 – w Austin.
“Kilka rzeczy nie poszło po naszej myśli w ostatni weekend. Miałem coś do udowodnienia w ten weekend po Austin i nie mogłem się doczekać powrotu do auta. Byłem podekscytowany i głodny jasny. Jestem więc bardzo zadowolony, że utrzymałem te emocje na wodzy i dobrze wykorzystałem je na torze. Oczywiście dziś wykonaliśmy tylko połowę pracy, ale skupimy się na jutrze niemal natychmiast” – powiedział Australijczyk w wypowiedzi dla oficjalnej strony F1.
“Jest to wynik nieco lepszy niż oczekiwaliśmy. Przed kwalifikacjami nie wiedzieliśmy czy wejdziemy do Q3, a na okrążeniu w Q3 wizualizowałem sobie, że będziemy może na 7. miejscu, może na 6. Ale czwarte miejsce jest szaloną sprawą” – dodał Daniel.
Perez z tyłu
Zdecydowanie gorzej może czuć się Sergio Perez. W swoim domowym wyścigu Meksykanin zajął 5. miejsce, co jak na niego jest przyzwoitym wynikiem, ale bycie za Ricciardo jest pewnym powodem do wstydu.
Po kwalifikacjach zwracał on uwagę przede wszystkim na niepotrzebne użycie dodatkowego kompletu opon w Q2.
“Mieliśmy bardzo dobre różnice, ale postęp, jaki czyniliśmy podczas kwalifikacji nie był dobry, zwłaszcza w Q3. Straciliśmy komplet opon w Q2, założyliśmy kolejny. Myślę, że w Q3 mogliśmy być znacznie lepsi” – mówi Perez.
“Jutro przed nami długi wyścig więc wszystko może się zdarzyć. Będzie interesująco i jestem ciekaw zobaczyć, co będziemy w stanie zrobić” – dodaje kierowca Red Bulla.
fot. Red Bull Content Pool


