Choć musiał czekać na to nieco dłużej niż powinien, sięgnął po tytuł w znakomitym stylu na polskiej ziemi. Bartosz Zmarzlik został żużlowym mistrzem świata!
To był genialny sezon w wykonaniu Zmarzlika. Pojechał w 7 z 10 finałów, a wygrał 5 z nich. Polak już przed rundą w duńskim Vojens miał dużą przewagę nad rywalami i tam powinien zapewnić sobie tytuł. Został jednak zdyskwalifikowany za brak regulaminowego stroju w kwalifikacjach. Na kewlarze, którego wtedy użył zabrakło jednej naklejki sponsorskiej…
Do Torunia Zmarzlik jechał zatem z przewagą 6 punktów nad Fredrikiem Lindgrenem. Gdy patrzyło się na formę Polaka podczas tych zawodów, nie było jednak momentu, w którym można było zwątpić w kolejny tytuł dla niego. Pewnie przechodził do kolejnych etapów, również do finału. Tak Bartek jechał po mistrzostwo:
OGIEEEEEEEEEEEEEEEŃ! 🔥🔥🔥
TAK BARTOSZ ZMARZLIK POJECHAŁ PO CZWARTY TYTUŁ MISTRZA ŚWIATA! 👏#SGP pic.twitter.com/g9a58zW4Bx
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) September 30, 2023
“Przed Vojens byłem 24 punkty z przodu, a dziś miałem sześć zapasu. W pewnym sensie dodawało mi to spokoju w głowie, bo powtarzałem sobie: nie będzie tak trudno, masz sześć punktów przewagi, skup się na swoich wyścigach i zobaczymy, co się wydarzy” – cytuje wypowiedź Bartka strona fimspeedway.com
“Ten złoty medal różni się od zdobytego w poprzednim sezonie. Naprawdę rozumiem tę różnicę, gdyż tym razem pierwszy raz w swojej karierze czułem, że muszę, a nie tylko mogę to zrobić. Musiałem tu wygrać, to było dla mnie bardzo ważne po Vojens” – dodał Zmarzlik.


