Robert Kubica uzyskał 14. czas w 1. treningu przed GP Abu Dhabi, tracąc niecałe 0,4 sekundy do Valtteriego Bottasa. Polak był bardzo zadowolony ze swojej jazdy, a pytany o to, czy była to jego pożegnalna sesja, stwierdził, że nie jest to jeszcze ustalone. Czy szykuje się zmiana zespołu?
“Nie byłem tu dla zabawy, chodziło o wykonanie programu, sprawdzenie pewnych różnych ustawień, przeprowadzenie testów. Powiedziałbym, że było OK. Nawet powiedziałbym, że było zaskakująco dobrze jeżeli chodzi o przejazd na twardych oponach” – stwierdził Kubica po zakończeniu sesji.
“Na miękkich nie było tak dobrze, nie miałem takiego czucia, są zupełnie inne. Nie ma to jednak znaczenia. Jestem super-szczęśliwy tym, jak jechałem. Ostatnio jechałem na Węgrzech – pod koniec lipca. Ostatnie tygodnie spędziłem w aucie LMP2 i miałem tu jedno okrążenie na przyzwyczajenie się. Nie mam tej wiedzy, feelingu jaką ma się gdy się regularnie jeździ i na oponach jest trudno” – dodał Polak.
W Alfie rozdzielono pracę pomiędzy kierowców, a Bottas jeździł na początku na pośrednich oponach, bez tak dużej liczby testów aerodynamicznych.
“Miałem zupełnie inny program niż Valtteri, ale rytm był zaskakująco dobry od samego początku. Nie było jednak łatwo, samo okrążenie nie było rewelacyjne, ale myślę, że to był jeden z lepszych dni za kółkiem” – powiedział Robert.
Co teraz jeżeli chodzi o jego karierę?
“Na teraz mam wakacje, choć mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Obecnie jestem “wolnym strzelcem” – zdradza Robert.
Czy to była ostatnia jazda bolidem F1 dla Kubicy?
“Nie wiem. Biorąc pod uwagę moją historię, nigdy nie można mówić nigdy. Szczerze mówiąc, jedynym powodem, dla którego tu jestem jest to, że od czasu do czasu mogę pojeździć bolidem. Jeżeli nie dostanę żadnych jazd to prawdopodobnie będzie koniec. Oczywiście jest też główny partner zespołu – Orlen i najpierw oni muszą zdecydować co chcą robić i potem ja będę rozmawiał z tym czy innym zespołem i zobaczę czy mogę być zaangażowany i mogę się przydać. Bo jak nie będę przydatny to nie chcę tu być” – odpowiada kierowca rezerwowy Alfa Romeo F1 Team Orlen.
Przyznaje on, że teraz wszystko w rękach PKN Orlen.
“To nie ja zarządzam ich budżetem, nie ja podejmuję decyzje. Jest tu jednak za dużo “jeśli” – mówi.
“Jeżeli będzie to moja ostatnia sesja to będę się z tym normalnie czuł. Zawsze podchodziłem do tego realistycznie, nie oszukujmy się, to nie będzie zaskoczenie, jeżeli w wieku 38 lat nie dostaniesz szansy na jazdę. Ale to wciąż “jeśli, jeśli, jeśli” – dodaje Kubica.
Robert powiedział również o swoim programie w wyścigach długodystansowych i jest to bardziej pozytywna wypowiedź niż w ostatnich dniach.
“Myślę, że jeżeli chodzi o długi dystans to rzeczy są w dobrym miejscu, choć nie wszystko jest dopięte na ostatni guzik” – mówił kierowca Premy Orlen Team.
Z Abu Dhabi Iwona Hołod


