Były podopieczny Red Bulla, Jaime Alguersuari wyznał, że po okresie jazdy w Toro Rosso i współpracy z Red Bullem, musiał odwiedzić wielu terapeutów, lecząc traumę.
Alguersuari to hiszpański zawodnik, który zadebiutował w F1 w sezonie 2009, zastępując w Toro Rosso Sebastiena Bourdais. W pierwszym pełnym sezonie startów przegrał wewnętrzny pojedynek z Sebastianem Buemim, ale w sezonie 2011 był od niego lepszy.
W rozmowie z El Confidential, Alguersuari przyznał, że choć “miał szczęście, że był wspierany przez Red Bulla przez tak wiele lat”, ale podkreślił, że “były to lata cierniste i pełne walki z ego”.
“Nadal miewam bardzo dziwne sny z tego okresu. Zwłaszcza z niemożności i sfrustracji nie mogąc spełnić ich wymagań, widząc zawsze wściekłego pana Marko, pouczającego nas, jakbyśmy byli dziećmi” – mówi Alguersuari.
“To stworzyło traumę i jestem pewien, że Buemi i wielu innych również przez nią przechodziło. Nie byłem w stanie tego wymazać. Byłem na terapii, gdy skończyłem karierę pomagało mi wielu psychologów. Ale nawet teraz różne rzeczy przywołuje mi pamięć. Czasem budzę się, jakbym płakał, po snach, w których przejechałem świetne okrążenie, a pan Marko był na mnie zły” – dodaje Hiszpan.
Alguersuari mówi też o swoim rodaku, byłym podopiecznym Red Bulla, Carlosie Sainzu.
“Myślę, że nigdy ani ja ani Carlos nie lubiliśmy Red Bulla. Pomogli nam, ponieważ mieliśmy talent i byliśmy tego warci. Ale w głębi wyglądało to tak, jakby szukali innego profilu kierowcy. Mówię to z ręką na sercu, Red Bull chce znaleźć kierowcę pośrodku niczego, którego nikt nie zna, ani jego rodziny ani jego przyjaciół i który zależy wyłącznie od Red Bulla” – mówi Jaime.
“Tak nie było w moim przypadku bo byłem synem promotora kategorii juniorskich i, który miał pozycję i głos w branży. W przypadku Carlosa oczywiście też nie. Faworytem był mój kolega z zespołu, Brendon Hartley, ale to ja wygrałem w F3 więc nie mieli wyjścia” – dodaje Alguersuari.
Mówi on też, że gdy pokonywał Sebastiena Buemi w Toro Rosso, tamten nadal otrzymywał wsparcie ekipy.
“W moim przypadku, Adrian Newey powiedział, że odrzuciłem ofertę bycia trzecim kierowcą, ale to nie była prawda, nikt mi nic takiego nie powiedział” – dodaje.
Hiszpan został poinformowany przez zespół, że przestanie mieć wsparcie pod koniec sezonu 2011.
“Franz Tost zadzwonił do mnie pewnego dnia o 8 rano, mówiąc, że Red Bull nie może nam już więcej pomagać i że ma złe wieści i rozłączył się. Nie chciał ze mną rozmawiać. Podniosłem słuchawkę i zadzwoniłem bezpośrednio do Helmuta Marko. Powiedział mi, że nie mógł nic zrobić” – mówi Alguersuari, sugerując, że decyzje w Red Bullu podejmuje ktoś wyżej niż Helmut Marko.
Słowa kierowcy wywołały spore poruszenie, a kierowca niedługo po wywiadzie opublikował tweety, wyrażające wdzięczność Helmutowi Marko, że zaufał mu w wieku 15 lat, nauczył ciężkiej pracy i naciskał na niego.
I want to clarify something reg. HELMUT MARKO. I am deeply thankful to have met him when I was 15, Helmut was my teacher and someone who always asked me to deliver to push and boost myself forward and beyond. This is the Junior team system and it works 1/1
— Jaime Alguersuari (@SquireMusic) September 23, 2022
I have not enough words of gratitude to RB and Helmut Marko because they have showed me a way of discipline, of dedication and hard f****ng work that is helping me out reach other goals in my life, in my music and Im 100% sure I wouldnt be who I am today without being inside RB.
— Jaime Alguersuari (@SquireMusic) September 23, 2022


