Według Helmuta Marko, Red Bull nie powinien jeszcze otwierać szampana i świętować mistrzostw w sezonie 2022, nawet jeżeli “Ferrari wszystko robi źle”. Doradca Red Bulla odniósł się również do doniesień dotyczących klauzuli w kontrakcie Pierra Gasly.
Błędy Ferrari
W klasyfikacji generalnej konstruktorów Red Bull ma obecnie 97 punktów przewagi nad Ferrari. Przewaga Maxa Verstappena nad Charlesem Leclerciem wynosi 80 punktów. Mimo to Helmut Marko nie uznaje podwójnego tytułu swojej ekipy za pewny.
“Do końca sezonu pozostaje 9 wyścigów – to 225 punktów łącznie ze sprintami i najszybszym okrążeniem. Nie, nie możemy się jeszcze odprężyć” – mówi Marko w rozmowie z austriackim “Osterreich”.
“Ferrari robi praktycznie wszystko źle. W Budapeszcie na przykład nie dali opon na właściwe okno temperaturowe, a potem obrali złą strategię. Nie rozumiem, dlaczego nie używali potem opon pośrednich. Byłyby lepsze. Toto i Mercedes mogli ogłosić się zwycięzcami na 2. i 3. miejscu” – dodaje doradca Red Bulla.
Według 79-latka, Max Verstappen nie został odpowiednio doceniony po swoim awansie z 10. na 1. miejsce na Hungaroring.
“Chcę by Max był odpowiednio doceniany. Po pechu w kwalifikacjach, wygrał z 10. miejsca na torze, na którym nie ma się szans startując z tyłu. Jeżeli startowałby z przodu, zostawiłby wszystkich w tyle” – mówi Marko.
Austriak zauważa dojrzałość, jaką wykazuje się ostatnio Verstappen.
“Gdy ściągaliśmy go do Formuły 1 w wieku 17 lat, był największym talentem jaki widziałem, ale był zbyt impulsywny. Dzięki zwycięstwom, zyskał dojrzałość. Kiedy zachowywał spokój po starcie w Budapeszcie gdy wyprzedzał, myślałem sobie: Czy to na pewno Max tam siedzi? Dzięki swojej dojrzałości, ułatwia to całemu zespołowi” – dodaje doradca Red Bulla.
Dzięki temu, według Marko, ten sezon dla ekipy z Milton Keynes to fajna zabawa.
“Rzadko kiedy mamy tyle frajdy. Praktycznie całe weekendy są przyjemnością. Zupełnie inaczej niż w ubiegłym sezonie, kiedy wszystko kosztowało nas sporo nerwów. Szkoda zatem, że Ferrari robi tak wiele błędów. Spisują się poniżej swojej wartości, przykro nam za nich. Ale mają bardzo szybki samochód więc kiedy wrócą, będą groźni” – mówi Marko.
Klauzula Gaslyiego?
W weekend pojawiły się doniesienia, że Pierre Gasly ma w swoim kontrakcie klauzulę odejścia, która zakłada, że może odejść z AlphaTauri, jeżeli będzie go chciała zakontraktować ekipa plasująca się wyżej w klasyfikacji generalnej konstruktorów.
Marko, pytany o to, mówi, że nie jest to prawda.
“Nie ma w jego kontrakcie klauzuli, nie było jej przed przerwą wakacyjną, nie będzie po niej” – mówi Marko.
Potwierdza to Franz Tost, szef AlphaTauri.
“Nie byłoby sensu dla Red Bulla by puścić Pierra. Jeżeli kierowca Red Bulla zawiedzie, nie mamy innego zawodnika, który może go zastąpić, tylko Gasly może to zrobić. Pierre jest bardzo utalentowany, dobrze prowadzi swoją karierę i jest bardzo skupiony. W odpowiednim samochodzie, byłby na czele. I nasze w tym zadanie” – mówi Tost.


