KONTAKT     Promocja Mubi – zwrot 150 zł!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na GP Węgier

logo-powrot-roberta

MENU:

Patroni (dołącz tutaj!):
Mariusz Kupczyński, Tomasz Bartoszek, Adam Gach, Iza Ch, Maciej Wiśniak, Przemyslaw Lowkiewicz, Maciej Dziubiński, Piotr Bijakowski, Stalowy Jaro, Lukas Hewner, Grzejnik, Tsopni, Mateusz Pabiańczyk, Tomasz Jakubiec, Marcin Starczewski, Mikołaj Demkow, Jędrzej Otręba, Tomasz Ignaczak, Piotr czyli Czopas Dziewulski, Wojtek Zwolak, Robert Piórkowski, Ilona Bykowska, Ba Ru, Rafal Lesny, Maciek Kowalczyk, HITMAN 47, Mariusz Surlejewski, Maciej Stankiewicz, Grzegorz Pliś, RkamilC, Pawel Licznerski, Patrick Komorek, Kamil Kuczman, szymon034, Marcin Rentflejsz, Rysiek Łotocki, Adrian Karwan, Marcin Bogutyn, Maks Szmytkowski, Norbert Sz
Wsparli w ostatnich 7 dniach: Wesprzyj tutaj!
Esox33, archetype, Paw321p, Wilkor, Djdario, Tomek81, Siatek, ThrudCK, jacek79100, Piastun Piast, Mati, Zaszyfrowane, Rafał Przybylski, Maciej Kania, Kamil Tomczyk, Zynek, Marjusz, Łukasz Mikołajczyk, Piotr Naskrent
blank

Podium i dużo pecha – historia występów Roberta Kubicy w GP Australii



Robert Kubica jest jednym z 20 ostatnich kierowców Formuły 1, którzy jeździli po torze Albert Park. Ten obiekt raczej nie był dla niego szczęśliwy, choć występ w 2010 roku dał przekonanie, że jego Renault może sporo zdziałać. Zapraszam na małą podróż w przeszłość.

Tradycyjnie zaczynamy od onboardu – tym razem z 2010 roku, najlepszego dla Roberta w Australii:

Rok 2006

Grand Prix Australii było trzecim wyścigiem sezonu 2006. Robert wziął udział w dwóch sesjach treningowych – w pierwszej był ósmy, a w drugiej trzeci.

Rok 2007

W kwalifikacjach Kubica zajął 5. miejsce i z tej pozycji startował do wyścigu. Tuż po rozpoczęciu rywalizacji wyprzedził Hamiltona, jednak ten odzyskał swoje miejsce jeszcze na pierwszym kółku. Robert potem dzięki lepszej strategii pit-stopów wyprzedził Nicka Heidfelda. Niestety, na 37. kółku w bolidzie Roberta doszło do awarii skrzyni biegów i musiał wycofać się z rywalizacji.



 

Rok 2008

Grand Prix Australii, inaugurujące tamten sezon, ponownie nie było szczęśliwe dla Roberta. Zaczęło się jednak znakomicie bo od drugiego miejsca w kwalifikacjach, poprzedzonego 7., 15. i 1. miejscem w treningach.

Kubica pierwszy raz w swojej karierze startował z pierwszej linii. Oto konferencja prasowa po kwalifikacjach, podczas której Robert powiedział m.in. „Popełniłem błąd w 12. zakręcie, ale dużo ryzykowałem, tak to jest, gdy chce się osiągnąć jak najlepszy rezultat. Koniec końców nie opłaciło się, gdyż wydaje mi się, że mogłem być przed Lewisem. Myślę jednak, że to wielkie osiągnięcie całego zespołu, szczególnie, że początek sezonu, testy były dla nas ciężkie. Dzięki zespołowi jestem tu gdzie jestem. Mieliśmy pewne problemy, tegoroczny samochód jest trudny pod względem balastu”.

Robertowi udało się bardzo dobrze wystartować, a po pierwszym postoju w boksach był czwarty. Oto start w wykonaniu Polaka:



Drugi wykonał w okresie samochodu bezpieczeństwa. Niestety, przy wznowieniu w tył bolidu Kubicy wjechał Kazuki Nakajima, a uszkodzone zawieszenie nie pozwoliło na kontynuowanie jazdy. Sytuację tę widać na tym filmie:

Najlepiej o tym wyścigu opowie Wam sam Robert – pada ty słynne zdanie o wymianie przedniego skrzydła po strzale w tył:

Rok 2009 

 

Był to sezon zdecydowanie słabszy dla BMW Sauber, choć pierwszy wyścig mógł zakończyć się bardzo dobrze. Zaczęło się od 13., 15. i 9. miejsca w treningach, a potem BMW Sauber zastosował agresywną strategię, tankując bolid Roberta Kubicy najmniej w stawce. Dzięki temu Polak wywalczył 4. miejsce w kwalifikacjach. Kubica długo utrzymywał tę pozycję, a w drugiej fazie wyścigu dzięki dobrej strategii postojów awansował na 3. miejsce. Wówczas zaczęła się pogoń za jadącym na drugim miejscu Sebastianem Vettelem. Zobaczcie onboard z niej i z nieszczęśliwej kolizji Kubicy i Vettela (spójrzcie, jak blisko było koło głowy Roberta). Doszło do niej na 3 okrążenia przed końcem wyścigu.



Ani Kubica ani Vettel nie dojechali do mety, zobaczcie tę sytuację:

Robert po wyścigu nie miał wątpliwości, kto ponosi winę za to zdarzenie. Uważał również, że był w stanie powalczyć o zwycięstwo w tym wyścigu.

Nie mieli ich również sędziowie, którzy za spowodowanie incydentu z Kubicą, nałożyli na Vettela karę cofnięcia o 10 miejsc na starcie kolejnego Grand Prix.

Rok 2010

 

Dopiero w nim przyszedł sukces Roberta Kubicy w Grand Prix Australii. Polak w treningach był odpowiednio 1., 11. i 13. W kwalifikacjach wywalczył 9. miejsce. Dobra strategia oraz awarie i kolizje czołówki sprawiły, że Robert awansował na aż 2. miejsce, zdobywając swoje pierwsze podium w barwach Renault. Wyścig zaczął na oponach przejściowych i szybko awansował na 4. miejsce, również w wyniku kolizji pozostałych kierowców. Po zakończeniu neutralizacji Robert próbował wyprzedzić Marka Webbera, jednak bezskutecznie. Dzięki zjechaniu w odpowiednim momencie po opony typu slick, Robert wyprzedził Felipe Massę, ale został wyprzedzony przez Jensona Buttona. Gdy Webber zjechał do boksów, Robert wrócił na 3. miejsce. Gdy w bolidzie Sebastiana Vettela doszło do awarii hamulców, Robert był już drugi i tę pozycję, mimo nacisków Lewisa Hamiltona, utrzymał do mety. Oto ujęcia z Robertem z tego wyścigu.



Sam Kubica był nieco zaskoczony tym, jak potoczyły się wydarzenia w Australii:

Niestety, Roberta zabrakło na starcie kolejnego Grand Prix Australii – w 2011 roku. BBC przeprowadziło jednak rozmowy na temat jego sytuacji z Ericiem Boullier oraz Rubensem Barrichello.

2019

 

9 lat później Robert Kubica wracał do Formuły 1. W najgorszym zespole stawki, po wielu przejściach, po opóźnieniu podczas testów, przeciwko utalentowanemu debiutantowi w ekipie. Williams przyjeżdża praktycznie z dwoma bolidami i tyle – bez części zapasowych.

„Mimo wszystko dobrze tu być, to duże osiągnięcie, ale niestety jest ono trochę zaburzone przez nasze problemy. Samochód jest trudny w prowadzeniu, a mając usterki, robi się jeszcze trudniej. Plan był taki jak zawsze. Niestety nie był to gładki piątek, szczególnie drugi trening. Szczególnie w drugim treningu miałem usterki w bolidzie i nie jechało się łatwo. Ogólnie zrobiliśmy to, co robiliśmy. Trzeba spróbować naprawić podzespoły, bo nie mamy za dużo części. Żeby testować trzeba mieć co testować. Widać po cyfrach, jak zachowuje się bolid. Myślę, że w Barcelonie feeling był trochę lepszy. Trudno jest wyciągnąć wnioski. Cel na kwalifikacje jest jasny, nie mamy za bardzo z kim walczyć. Trzeba zrobić tak, by wszystko trzymało się razem” – mówił Robert dla Eleven Sports po zakończeniu treningów. W trzecim z nich Robert uszkodził nieco przednie skrzydło, wjeżdżając do alei serwisowej. Pierwszy trening skończy 4,3 sekundy za najszybszym (0,8 sekundy przed Russellem), drugi 4 sekundy za najszybszym (0,2 za Russellem), a trzeci 4,3 za najszybszym (0,6 za Russellem).

Kwalifikacje będą bardzo słabe dla Kubicy. Na decydującym przejeździe, na którym mocno się poprawiał, zahaczy o ścianę, uszkodzi koło i zakończy w nich swój udział. Polak straci 4 sekundy do najszybszego i 1,7 sekundy do Russella.



„Nie mieliśmy szans, tym bardziej że ja sobie utrudniłem sobie zadanie. Tylko w trzecim wyjeździe w kwalifikacjach poczułem znacznie większą przyczepność niż miałem. To było dziwne, bo nie powinno być takich przeskoków. Wydawało mi się, że ostatnie okrążenie było naprawdę dobre. Wyszedłem znacznie szybciej z 9-tki, złapałem trochę podsterowności i pocałowałem mur” – powiedział Robert w rozmowie z Eleven Sports.

„To będzie bardzo ważny i trudny dzień, ale to będzie mój pierwszy wyścig w F1 od dłuższego czasu. Niestety nie zrobiłem więcej niż 15 okrążeń w jednym przejeździe podczas testów. Jest wiele rzeczy do odkrycia, ale patrząc na wczorajsze dłuższe przejazdy, będzie bardzo ciężko. Kiedy ludzie robili dłuższe przejazdy i symulacje wyścigów, byłem wyprzedzany częściej niż podczas wszystkich czterech lat mojej kariery. A to było tylko 45 minut jazdy. To będzie zatem długi wyścig, ale ekstremalne ważne jest jego przejechanie, zdobycie informacji i myślę, że koniec końców, mimo że nie wygląda to pozytywnie, to będzie dobry dzień dla mnie” – dodał Kubica.

Start do wyścigu był niezły, Kubica wyszedł przed pierwszym zakrętem przed Russella, ale kontakt z Sainzem sprawił, że stracił przednie skrzydło. Kubica będzie musiał zjechać do boksów i ostatecznie zajmie 19. miejsce w wyścigu, okrążenie za Russellem.



„To z pewnością nie był łatwy wyścig i wiedzieliśmy to już przed startem. Zdecydowaliśmy się wystartować na twardych oponach by zdobyć z nimi doświadczenie. Miałem dobry start na tych oponach. W pierwszym zakręcie byłem na wewnętrznej i na wyjściu z niego jeden z Red Bulli przesunął się w prawo by uniknąć innego kontaktu i dotknęliśmy się. Uszkodziłem pierwsze skrzydło więc musiałem zjechać do boksów. Dodatkowo na trzecim okrążeniu straciłem jedno z lusterek więc nie było łatwo przy dublowaniu. Auto nie było w najlepszym stanie, ale choć wiem, że zabrzmi to dziwnie, ale są pewne pozytywy z tego trudnego weekendu. Chcę jeszcze raz podziękować wszystkim w zespole” – mówi Robert po wyścigu.

„Miałem moment paniki ponieważ kiedy ustawiłem się na polu startowym, nie widziałem świateł. Tylne skrzydło McLarena Carlosa Sainza zakrywało mi je. Widziałem tylko najwyższy rząd i nic więcej. Musiałem więc przesunąć się w lewo, ale był moment paniki” – stwierdził Robert, cytowany przez Autosport.

„Najlepsza rzecz w ten weekend to był start. A mimo że plan zakładał tylko patrzenie co się dzieje w pierwszym zakręcie. Nie ćwiczyliśmy startu na tej mieszance, a miałem dobre odejście. W pierwszym zakręcie wydawało mi się, że jadę bardzo bezpiecznie” – dodał Robert w rozmowie z Eleven Sports.

„Miałem spore buksowanie kół więc wszedłem w pierwszy zakręt bardzo bezpiecznie i przesunąłem się na wewnętrzną. Kiedy pomyślałem sobie: ok, już po wszystkim, przejechałem przez pierwszy zakręt, ale Gasly skręcił bardzo na prawo po kontakcie z Sainzem i zdjął mi przednie skrzydło. Dopiero po 100 metrach zdałem sobie sprawę, że odpadło całe. Odlatujące skrzydło spowodowało inne uszkodzenia w aucie i musiałem zjechać. Skrzyło, które założyliśmy nie było w najlepszym stanie, a do tego miałem uszkodzoną tylną podłogę. I tak jak na nasze auto to był dobry rytm” – zakończył Kubica.



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

GP Kataru

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Piątek, 6 października
godz. 15:30 – 16:30 – 1. trening F1
godz. 19:00 – 20:00 – Kwalifikacje
Sobota, 7 października
godz. 15:00 – Kwalifikacje do Sprintu
godz. 19:30 – 20:00 – Sprint

Niedziela, 8 października
godz. 19:00 – Wyścig F1

Najbliższy start Kubicy

8h Bahrajnu

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Popularne tagi