Na Imoli dużych nie będzie, ale w Miami ma pojawić się ich cały zestaw – mowa o poprawkach w bolidzie Ferrari, które będą dotyczyły kilku obszarów samochodu.
Już za tydzień będziemy przygotowywać się do pierwszych sesji weekendu wyścigowego o Grand Prix Emilii – Romanii na torze Imola. Jest to obiekt momentami wyboisty z jedną bardzo długą prostą. I to właśnie na niej ekipy będą obawiały się o tzw. porpoising czyli podskakiwanie bolidu spowodowane zbyt mocnym przysysaniem auta do nawierzchni i zamykaniem się tunelu powietrznego pod nim.
Jak pisze włoski motorsport.com, Ferrari, które doswiadczyło podskakiwania podczas GP Australii, przywiezie na Imolę nową podłogę, która ma zredukować ten efekt. To będzie największa poprawka, jaką zespół przywiezie na kolejny wyścig.
Już w Miami (6-8 maja) jednak ma pojawić się znacznie większy pakiet poprawek, obejmujących również jednostkę napędową.
Ferrari zamierza przywieźć nowe MGU-K, baterię oraz jednostkę sterującą. Zgodnie z przepisami, aż do września zespoły mogą rozwijać te 3 elementy. Potem praca nad nimi ulegnie zamrożeniu.
Pierwotnie pakiet ten miał być przedstawiony 2 tygodnie później – w Barcelonie, jednak dane z symulacji są na tyle dobre, że Ferrari chce wcześniej jest wprowadzić. W Hiszpanii ekipa zamierza wymienić jednostki napędowe u obu kierowców, a poprzednie będą używane jako silniki treningowe.
Ferrari, widząc słabość rywali, chce jak najszybciej wprowadzać zmiany.
Zaktualizowane elementy pojawią się również oczywiście w Haasie i Alfie Romeo, jednak nie wiadomo czy tak szybko jak w Ferrari.
Źródło: it.motorsport.com


