Zmiany toru Jeddah Corniche w Arabii Saudyjskiej, które zostały w dużej mierze wykonane ze względów bezpieczeństwa, mogą również zwiększyć prędkość na drugim najszybszym torze w kalendarzu Formuły 1. O dołączenie do niego walczy tor Hockenheim.
Szybciej w Arabii
Promotorzy Grand Prix Arabii Saudyjskiej mieli zaledwie trzy miesiące na wprowadzenie zmian na torze od jego inauguracyjnego wyścigu w zeszłym roku do powrotu Formuły 1 w tym miesiącu. Kilku kierowców apelowało o zmiany na torze po tym, jak pierwszym wyścigu mieliśmy dwie czerwone flagi i wiele wyjazdów Safety Cara oraz VSC.
Dyrektor generalny Grand Prix Arabii Saudyjskiej, Martin Whitaker, powiedział, że zwrócili szczególną uwagę na obawy kierowców dotyczące ograniczonej widoczności na wielu szybkich zakrętach toru.
“FIA i Formuła 1 zażądały, abyśmy przyjrzeli się 12 lub 15 punktom na torze” – powiedział. ”Nic nie było problemem jako takim, chodziło bardziej o widoczność, ponieważ prędkość na torze jest taka, że kierowcy przejeżdżali bardzo szybko obok wolniejszych samochodów. Myślę, że głównym problemem był nie tyle wyścig, co kwalifikacje, gdzie bolidy zwalniają, żeby zrobić sobie miejsce na torze, aby zrobić przyzwoite okrążenie. FIA może powiedzieć kierowcom, że nie wolno zwalniać na niektórych zakrętach lub w określonych obszarach toru. Ale przede wszystkim czulibyśmy się o wiele lepiej dla nas jako promotorów i organizatorów wyścigu, aby rzeczywiście przyjrzeć się temu, co możemy zrobić. Dlatego skutecznie zmieniliśmy linie widzenia w kilku miejscach”.
Łącznie na torze dokonano 7-10 zmian, a większość z nich została już zakończona. Prace nad pozostałymi jeszcze trwają.
“Na przykład widoczność po wewnętrznej stronie zakrętu 23 i 24 jest większym wyzwaniem i po prostu nie mieliśmy na to czasu. Jest to więc jeden obszar, w który myślę, że dyrektor wyścigu FIA może pomóc, mówiąc kierowcom, żeby byli ostrożni, kiedy tam przejeżdżają i nie zwalniali na przykład przed okrążeniem kwalifikacyjnym”.
Widoczność została w dużej mierze poprawiona dzięki przedstawieniu barierek i innych elementów toru, kierowcy odkryją również, że jeden zakręt ma nieco inny profil, w porównaniu z ubiegłym rokiem. To ostatni zakręt toru, dokładnie ten sam, w którym Max Verstappen uderzył w barierę na swoim okrążeniu kwalifikacyjnym w zeszłym roku.
Whitaker wyjaśnił, że ten zakręt został poszerzony, co było możliwe dzięki usunięciu za nim trybuny. To może spowodować, że prędkość będzie jeszcze większa.
“Wszystko pozostaje takie samo, oprócz zakrętu 27” – powiedział. “Linia toru pozostaje taka sama, po prostu cofnęliśmy niektóre bariery w określonych obszarach, aby poprawić widoczność na konkretnych zakrętach. Można sobie wyobrazić, że okrążenie będzie szybsze, jeśli już nie jest wystarczająco szybkie”
Lewis Hamilton zajął pole position w zeszłorocznym Grand Prix Arabii Saudyjskiej z czasem okrążenia 1:27:511 przy średniej prędkości 253,984 km/h, co uczyniło ten tor drugim najszybszym torem w kalendarzu Formuły 1. Najszybsza jest oczywiście Monza, gdzie w zeszłym roku osiągnięto średnią prędkość na poziomie 258,827 km/h.
Niektóre z trudności napotkanych podczas pierwszego wyścigu Jeddah były nieuniknione, biorąc pod uwagę szybkość budowy toru, powiedział Whitaker w odpowiedzi na pytanie Racefans.
“Myślę, że można śmiało powiedzieć, że sukces wyścigu był oczywisty dla wszystkich. To był fenomenalny wyścig i było to spektakularne wydarzenie. Fakt, że zaczęliśmy go budować na początku maja i udało nam się 5 grudnia przejechać wyścig, myślę, że jest to dosyć oszałamiające osiągnięcie”.
“Byliśmy trochę jak przysłowiowy łabędź. Na powierzchni wyglądało fantastycznie, ale wyraźnie były problemy, co jest całkiem naturalne. Bądźmy szczerzy, nie ma znaczenia, czy tor jest w Arabii Saudyjskiej, czy gdziekolwiek indziej na świecie. Jeśli spróbujesz zbudować tor w tak krótkim czasie, pojawią się problemy”.
Hockenheim walczy
Nadal nie wiemy, jaki wyścig zastąpi Grand Prix Rosji w sezonie 2022, ale wyścig do zajęcia miejsca wyścigu w Sochi trwa. Pierwotnie mówiło się o wyścigu w Turcji lub Portugalii, ale swój akces zgłaszają również inne obiekty.
Jednym z nich jest Hockenheim w Niemczech. Kraj ten od wielu sezonów nie ma stałego kontraktu na organizację wyścigu i obecnie jedyną realną opcją jest Hockenheim, które – jak zdradził honorowy ambasador niemieckiego związku motorowego – podjęło inicjatywę powrotu do kalendarza.
Kwestią kluczową mają być pieniądze. Hockenheim nie dysponuje obecnie takimi pieniędzmi, jakich za wyścig żąda F1. Jeżeli uda się znaleźć sponsorów, realnym może się stać powrót Niemiec do kalendarza.
Innymi kandydaturami są Grand Prix Kataru czy drugi wyścig w Bahrajnie.
Trzeci w USA
Jeżeli chodzi o sezon 2023, to już pojawiają się plotki, że Liberty Media chce wprowadzić trzeci amerykański wyścig do kalendarza F1. Lokalizacją ma być Las Vegas.
Według nieoficjalnych plotek z Hiszpanii, ogłoszenie organizacji ulicznej rundy ma nastąpić niebawem.
Źródło: racefans.net
Autor: Patryk Kucharski


