Sezon za pasem, zespoły organizują swe miejsca pracy w Bahrajnie na dwa najbliższe tygodnie ale nie tylko o tym mówi się w świecie Formuły 1. Nie brakuje wypowiedzi osób z wiązanych z F1 na wszelakie tematy. Były dyrektor sportowy Ferrari Massimo Rivola w rozmowie z serwisem Motorsport.com podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat kilku kierowców.
Rivola będąc dyrektorem sportowym teamu a w późniejszym okresie menadżerem Akademii Ferrari miał okazję dokładnie się przyjrzeć wielu kierowcom a w tym oczywiście Fernando Alonso.
„Nigdy nie widziałem by ktoś czytał wyścigi tak jak on. W pewnym momencie sprawił, że poczuliśmy się jak idioci na pit wallu ponieważ wiedział dosłownie wszystko. Mieliśmy przed sobą wiele monitorów z danymi ale często dochodził do pewnych wniosków przed nami i to wszystko w czasie gdy był zajęty prowadzeniem samochodu.”
Hiszpan podczas pobytu w włoskim zespole w żadnym z pięciu sezonów nie otrzymał do dyspozycji konstrukcji, która byłaby zdolna stanąć do wyrównanej walki o mistrzostwo a mimo to zanotował wiele wygranych i wizyt na podium. Bez żadnych wątpliwości kluczową rolę odgrywały tutaj jego umiejętności nie tylko w prowadzeniu samochodu ale również każdej kwestii, która miała później wpływ na ostateczny rezultat. Od pracy nad setupem po torowe doświadczenie zbierane latami i race craft. Zespołowi partnerzy w osobach Felipe Massy oraz Kimiego Raikkonena byli w stanie pozostawać jedynie dalekim tłem dla Hiszpana.
Massimo Rivola opisał również w kilku zdaniach innych kierowców, z którymi miał styczność.
„Myślę, że Charles jest lepszy od kierowców z swojego pokolenia, Red Bull podpisał Maxa Verstappena ale ten miał możliwość powtarzać wielokrotnie te same błędy. Od Leclerca Ferrari wymagało natychmiastowego wejścia na najwyższy level. To bardzo duża presja. Lando Norris był bardzo miłą niespodzianką w zeszłym sezonie, pamiętam, że bardzo poważnie mu się przyglądaliśmy gdy miał 16 lat. George Russell jest kolejnym kierowcą, który ma wszystko by zostać mistrzem. Dobra postawa Carlosa Sainza muszę przyznać, że mnie nie zaskoczyła. Przez bardzo długi czas rekomendowałem go do naszej Akademii. Zawsze był bardzo mocny, jest szybki i inteligentny.”
Oby nowe otwarcie jakie mamy przed sobą w tym sezonie sprawiło by kierowcy młodego pokolenia wymienieni przez Rivolę mieli możliwość wyrównanej walki o najwyższe cele bo wierząc słowom Włocha w tymże młodym pokoleniu mamy mistrzowski materiał w co najmniej kilku kierowcach. Kto by nie chciał oglądać twardych pojedynków koło w koło między Charlsem a Maxem czy też Lando a Georgem gdzie każdy z nich dysponuje porównywalną maszyną?
Autor: P.S.
Źródło: es.motorsport.com


