Lewis Hamilton zapłaci 50 000 euro „czegoś w rodzaju grzywny” po przedyskutowaniu z prezydentem Mohammedem Benem Sulayemem swojej nieobecności na zeszłorocznej ceremonii rozdania nagród pod koniec sezonu. Była również rozmowa na temat „transparentności” F1.
Po wydarzeniach w Grand Prix Abu Zabi 2021, Lewis Hamilton odmówił wzięcia udziału w imprezie, mimo że był do tego zobowiązany zgodnie z przepisami sportowymi F1, jako jeden z kierowców, którzy zajęli pierwsze trzy pozycje w mistrzostwach świata. Toto Wolff również nie uczestniczył w wydarzeniu.
Przed rozdaniem trofeów Mercedes zastanawiał się, czy odwołać się od wyniku po kontrowersjach w Abu Zabi. Ostatecznie do tego nie doszło.
Hamilton potwierdził dzisiaj, że osiągnął porozumienie z FIA w związku z jego nieobecnością. “Będzie to coś, w rodzaju grzywny. Pracowaliśmy razem, aby mieć pewność, że pieniądze zostaną zebrane na rzecz młodzieży z ubogich środowisk, która zajmuje się inżynierią sportów motorowych” – powiedział wicemistrz świata.
Anglik postawił sobie za jeden z głównych priorytetów rozpowszechnianie sportów motorowych wśród mniej zamożnych dzieci. W 2020 roku założył The Hamilton Commission, która opracowała raport na temat niedostatecznej reprezentacji niektórych grup w sportach motorowych. W zeszłym roku wraz z Mercedesem uruchomili organizację charytatywną Ignite, aby promować nauczanie przedmiotów ścisłych, technologii, edukacji i matematyki grupom, które są niedostatecznie reprezentowane w sportach motorowych.
Podczas spotkania z Mohamadem ben Sulayemem,nowym prezydentem FIA Hamilton omówił nadchodzącą publikację raportu ze śledztwa w sprawie kontrowersji w Abu Zabi.
“Poznałem Mohammeda dawno temu na wydarzeniu, 10 lat temu lub coś takiego w Dubaju, więc dobrze jest widzieć go w sytuacji, w której się znajduje. Ponownie zwiększa to wyzwanie związane z różnorodnością, które staraliśmy się przezwyciężyć” – powiedział Hamilton.
Żródło: racefans.net
Autor: Patryk Kucharski


