W opublikowanym przed chwilą oświadczeniu, Formuła 1 wyraziła swój szok obecnymi wydarzeniami na Ukrainie i poinformowała, że zaplanowane na wrzesień Grand Prix rosji nie odbędzie się.
Choć do rozegrania wyścigu pozostało jeszcze kilka miesięcy, seria nie czekała i podjęła decyzję bardzo szybko.
“Mistrzostwa Świata F1 odwiedza kraje na całym świecie z pozytywną wizją łączenia ludzi i jednoczenia nacji. Oglądamy rozwój wydarzeń na Ukrainie ze smutkiem i szokiem oraz nadzieją na pokojowe rozwiązanie obecnej sytuacji” – czytamy w oświadczeniu.
“W czwartkowy wieczór Formuła 1, FIA i zespoły dyskutowały o pozycji naszego sportu i nasza konkluzja, zawierająca poglądy wszystkich udziałowców, jest taka, że nie jest możliwe rozegranie Grand Prix Rosji w obecnych okolicznościach” – informuje seria.
Oznacza to, że wyścig w Sochi nie odbędzie się i zapewne będzie szukane zastępstwo za tę rundę Formuły 1. Bardzo prawdopodobne jest, że będzie nim Grand Prix Turcji, które już miało wyrazić zainteresowanie organizacją wyścigu.
Już wcześniej kierowcy – Sebastian Vettel i Max Verstappen – mówili, że wyścig nie powinien się odbyć.


