Wygląda na to, że FIA postanowiła zareagować na plotki dotyczące zmiany na stanowisku dyrektora wyścigowego Formuły 1. W opublikowanym wczoraj oświadczeniu federacja przypomina, kiedy podjęte zostaną ostateczne decyzje w związku z zamieszaniem po GP Abu Zabi.
Niedawno cytowałem wypowiedź Petera Bayera – sekretarza generalnego motorsportu FIA, który w rozmowie z Vorarlberger Nahrichten, przyznawał, że pozycja Michaela Masiego może być zagrożona.
„Michael wykonał super robotę w wielu aspektach. Z pewnością nie chcemy go stracić. Powiedzieliśmy mu to, ale również uświadomiliśmy, że jest możliwość, że nie będzie dyrektorem wyścigu. Mogę jedynie sugerować Światowej Radzie Sportów Motorowych i z pewnością wezmą pod uwagę Michaela” – powiedział Bayer.
To stwierdzenie spowodowało wiele spekulacji, jednak FIA chce je póki co zażegnać i opublikowała oświadczenie, w którym czytamy, że na obecnym etapie nie zostały podjęte żadne decyzje wynikające z trwającej szczegółowej analizy wydarzeń w Grand Prix Abu Zabi.
“Jak wcześniej ogłaszaliśmy, wyniki tych analiz zostaną zaprezentowane podczas spotkania Komisji F1 w Londynie 14 lutego po otwartej dyskusji ze wszystkimi kierowcami F1, a potem mają zostać ostatecznie zatwierdzone podczas spotkania Światowej Rady Sportów Motorowych 18 marca w Bahrajnie pod przywództwem prezydenta FIA, Mohammeda Ben Sulayema” – czytamy w oświadczeniu.
FIA Statement #F1 pic.twitter.com/smCqXQy7jz
— FIA (@fia) January 29, 2022
Wygląda zatem na to, że dopiero na kilka dni przed startem sezonu F1 dowiemy się, kto będzie dyrektorem wyścigowym, choć trudno spodziewać się, by wcześniej nie dowiedziały się o tym zespoły F1.


