Saga z udziałem, a raczej właściwe bez udziału Lewisa Hamiltona nieprzerwanie trwa. Na temat potencjalnego zakończenia kariery Anglika wypowiedział się już każdy. Swoje pięć groszy do tematu postanowił dorzucić Jost Capito w rozmowie z RTL News.
Zapytany o ewentualne zakończenie kariery Hamiltona odpowiedział.
„Nie dbam o to, naprawdę mnie to nie obchodzi czy będzie jeździł czy nie. To nieistotne, zupełnie nieistotne. Zawsze jest mowa o tym, że nie ma wystarczająco miejsca dla młodych kierowców i myślę, że jeśli ktoś był siedmiokrotnie mistrzem świata to zdobył wystarczająco dużo by teraz zrobić miejsce młodym. Bo dlaczego nie?”
Najważniejsze osoby z padoku w tym dyrektorzy zespołów wypowiadali się dotychczas na przysłowiowe jedno kopyto. Każdy pełen kurtuazji zapewniał, że strata Lewisa Hamiltona pozostawiłaby pustkę w stawce, której nikt nie byłby w stanie zapełnić. Dyrektor Williamsa jednak optykę na sprawę ma zupełnie inną. Wielokrotne mistrzostwo Hamiltona jest wystarczającym osiągnięciem by z czystym sumieniem opuścić Formułę 1. Brak miejsc dla młodych kierowców jest jednym z największym problemów, o którym boleśnie przekonał się szalenie utalentowany Oscar Piastri. Każdy z nas jednak musi osobiście zważyć dwie kwestie, co Formuła 1 zyska na braku Hamiltona a co może stracić. Dla każdego werdykt może być zupełnie inny.
„Według mnie to byłoby złe dla Georga (odejście LH), ponieważ nie mógłby wtedy go pokonać a uważam, że jest w stanie to zrobić. Russell nie jest już surowym diamentem ale częściowo wypolerowanym brylantem. Brakuje mu niewiele do osiągnięcia potencjału jakim dysponuje i na pewno będzie się jeszcze rozwijał w Mercedesie.”
Odważne słowa Capito, można mieć dość Hamiltona, nie być jego fanem ale rzucać takimi przewidywaniami zupełnie w ciemno to już nonszalancja. To, że George byłby w stanie pokonać Lewisa w kwalifikacjach jest w mojej opinii możliwym rozwojem wypadków ale za kwalifikacje nikt punktów nie rozdaje póki co. Trzeba być mocno zapatrzonym w byłego kierowcę Williamsa by nie brać pod uwagę jego braków, które cały czas są przez niego eksponowane. Prędkość niewątpliwie jest i to taka skrajna, na limicie. Jednak zachowania na torze w tłoku, kiepskie starty, prozaiczne błędy – to rzeczy jakich Russell musi się jeszcze pozbyć. Hamilton miewa wpadki od wielkiego dzwonu, ich ilość w sezonie można policzyć na palcach jednej ręki. Czy ktoś z nas, nawet tych zagorzałych krytyków Lewisa wyobraża sobie taki manewr w jego wykonaniu jaki sprezentował Russell Bottasowi na Imoli? George Russell to niewątpliwie jeden z największych talentów ostatnich lat, ale czy jest w stanie z marszu pokonać Hamiltona w obecnej formie? Jak to się mówi – gdzie Rzym a gdzie Krym…
Autor: P.S.
Źródło: planetf1.com
Reklama:
CZYTAJ: Naszą specjalnością jest stolarka okienna i drzwi zewnętrzne. OKNA KIELCE – kliknij i dowiedz się więcej!
Reklama:
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Najnowsze rozwiązania antywłamaniowe! Vindu Okna i Drzwi Kielce


