Kolizja Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena na 37. okrążeniu Grand Prix Arabii Saudyjskiej to jeden z najważniejszych momentów tego szalonego wyścigu. Przepuszczający mistrza świata lider klasyfikacji generalnej został uderzony w tył auta, jednak sędziowie uznali, że to on przewinił w tej sytuacji.
Wszystko zaczęło się na początku tego okrążenia, gdy Verstappen bronił się przed Hamiltonem w 1. zakręcie. Max hamował bardzo późno, zaliczył uślizg i wyjechał poza tor, zyskując przewagę. Pod koniec okrążenia (zakręt 21) Red Bull polecił swojemu kierowcy oddanie pozycji Hamiltonowi. Jak powiedziano kierowcy, ma to zrobić “strategicznie”. Verstappen zaczął zwalniać, a zdezorientowany Hamilton zaczął również odpuszczać. Działo się to w szybkim łuku, ale kierowcy jechali coraz wolniej. W końcu Holender przyhamował mocniej, Hamilton był za blisko i doszło do kontaktu.
The big talking point from Jeddah 😱#SaudiArabianGP 🇸🇦 #F1 pic.twitter.com/bkWWqlcbyO
— Formula 1 (@F1) December 5, 2021
Verstappen pojechał dalej bez większych uszkodzeń, w aucie Hamiltona odpadło parę elementów z przedniego skrzydła. Kierowca Red Bulla pojechał dalej, a po kilku okrążeniach ponownie przepuścił Hamiltona, ale po chwili dostał karę 5 sekund za incydent z 1. zakrętu.
“Są 2 scenariusze: Albo próbował zwalniać i nie przepuszczać, o czym nie wiedziałem, ale robił to taktycznie żeby mieć za mną DRS i mnie wyprzedzić albo robił mi test hamulców, a w pewnym momencie mocno naciskał na hamulec” – mówił Hamilton po wyścigu.
“Zwolniłem, chciałem go przepuścić, byłem po prawej stronie, ale on nie chciał mnie wyprzedzić. Nie rozumiem tego” – komentował Verstappen.
Po wyścigu sędziowie wezwali obu kierowców do siebie i tuż przed północą dowiedzieliśmy się, że to Max Verstappen dostanie karę 10 sekund za tę sytuację wraz z dwoma punktami karnymi. Łącznie Holender ma ich 7.
Kara ta nie zmienia w żaden sposób wyników wczorajszej rywalizacji.
Dlaczego sędziowie przyznali karę Verstappenowi? W jej uzasadnieniu czytamy, że przeważającą winę za ten incydent ponosi kierowca auta nr 33.
“Kierowca samochodu 33 zwolnił znacząco w zakręcie 26. Było jednak oczywiste, że żaden z kierowców nie chce objąć prowadzenia przed linią detekcji DRS-u” – piszą sędziowie.
“Kierowca samochodu nr 33 oświadczył, że zastanawiał się, czemu kierowca auta 44 nie wyprzedza go, a kierowca auta 44 powiedział, że nie był świadomy, że samochód 33 oddaje mu pozycję i nie wiedział, czemu od zwalnia. Dla decyzji o ukaraniu kierowcy auta numer 33, kluczowe było że jego kierowca zahamował nagle (69 barów) i znacząco (2.4G spowolnienia)” – piszą sędziowie.
“Akceptując, że kierowca samochodu nr 44 mógł wyprzedzić samochód 33, gdy ten zwolnił, rozumiemy, że kierowca nr 33 nie chciał by pierwszym, który przekroczy linię DRS-u. Nagłe hamowanie kierowcy 33 było nieregularne i było zaczątkiem kolizji” – czytamy dalej.
La telemetria ci ha mostrato subito come Max abbia dato un colpo di freno (non solo rallentato significativamente) da qui la decisione. @_ProjectF1 @formu1a__uno #F1 https://t.co/tWtVNgYs1o pic.twitter.com/yrzrwTbQJn
— Giuliano Duchessa (@GiulyDuchessa) December 5, 2021


