Pierwszy dzień jazd Formuły 1 w Arabii Saudyjskiej był spokojniejszy niż przewidywano, jednak kierowcy mają pewne obawy przed jutrzejszymi kwalifikacjami. Nieco pewniej po treningach czują się w Red Bullu.
Piękny i niebezpieczny
Wiele obaw po pierwszych treningach do Grand Prix Arabii Saudyjskiej wyniknęło na tle bezpieczeństwa podczas sesji kwalifikacyjnej, gdy jedne auta będą jechać bardzo szybko, a inne przygotowywać swoje okrążenia.
Jednym z tych, który miał dziś groźną sytuację podczas treningów był Lewis Hamilton. Anglik tuż po zakończeniu sesji wyraził swoje obawy dotyczące bezpieczeństwa, zwłaszcza podczas kwalifikacji.
“To coś zdecydowanie gorszego niż w wielu miejscach, w których byliśmy. To monakijskie. Różnica prędkości samochodów wykracza poza strefę bezpieczeństwa” – mówił po dzisiejszych treningach mistrz świata do dziennikarzy. Jego słowa cytuje autosport.com
Zgodził się z nim jego rodak, Lando Norris.
“Ruch na torze będzie bardzo dużą przeszkodą bo po tym torze się fruwa a nie jedzie. I nie chodzi o to, że ktoś popełni błąd. Po prostu za tymi zakrętami nic nie widać. Oczywiście mój inżynier próbuje dawać mi informacje na temat tego, że przede mną jest 5 samochodów itp. ale gdy dojeżdżasz do końca okrążenia masz przed sobą 8 samochodów w ostatnim zakręcie. Prawdopodobnie będzie chaos, jak zawsze, ale może większy niż na innych torach i to nie jest pozytywne. Zobaczymy, co możemy zrobić” – powiedział kierowca McLarena.
Aby ograniczyć takie niebezpieczne sytuacje, Michael Masi ustanowił minimalny czas okrążenia, wynoszący 1.47.
Z bardziej pozytywnych informacji, kierowcy byli po dzisiejszych treningach zaskoczeni poziomem przyczepności na nowej nawierzchni toru. Podoba im się również nitka toru.
“Szybki. Niesamowicie szybki. Prędkości są ogromne i jest dużo przyczepności. Ale jest przyjemnie. Kiedy złapiesz rytm, to piękny tor” – mówił Hamilton.
Red Bull zadowolony
Max Verstappen nie tracił dużo do Mercedesa w dzisiejszych treningach, a przynajmniej nie tak dużo, jak zakładał jego zespół.
“Tor jest nieco ciaśniejszy niż sugerowały dane, zakręty są węższe. Konie mechaniczne nie będą tak ważne, jak zakładaliśmy więc to jest pozytywne. Widać, że pomiędzy samochodami są 1-2 dziesiąte, a na takim torze można takie różnice nadrobić i to nas pociesza” – mówił dla Sky Sports F1 szef Red Bulla, Christian Horner.
Potwierdza on jednak, że ogólna natura toru sprzyja Mercedesowi, ale jeżeli chodzi o kierowców, to takie obiekty lubi też Max Verstappen.
“Są duże prędkości, ściany, krawężniki. Widać było, że nabrał prędkości szybciej niż ktokolwiek inny. Rozmawiałem z nim po sesji i powiedział, że mu się podoba” – dodał Horner.
Szef Red Bulla nie omieszkał wspomnieć o tylnym skrzydle i mniejszych prędkościach Mercedesa po wprowadzeniu nowego typu testu.
“Widzieliśmy bardzo zbliżone prędkości w Katarze oraz dziś. To dodaje nam otuchy i mam nadzieję, że tak pozostanie przez cały weekend. Czujemy się bardzo mocni na twardszych mieszankach, ale czeka nas jeszcze wiele analiz przed jutrem. Chodzi przede wszystkim o okrążenia wyjazdowe i przygotowanie opon” – dodał Horner.
Źródło: Autosport.com, Sky Sports, racefans.net


