Pierwszy raz w tym sezonie zobaczyliśmy je na Spa, teraz wróciły w dwóch autach w Abu Zabi, ale wygląda na to, że w sezonie 2022 będziemy częściej oglądać kamery z kasków kierowców.
Kamery można umieszczać obecnie póki co tylko w kaskach firmy Bell, które jako jedyne mają homologację na umieszczenie w nich ważącej 2 gramy kamery. Obecnie kasków Bella używają również Fernando Alonso, Lewis Hamilton, Kimi Raikkonen, Charles Leclerc, Lando Norris, Esteban Ocon, George Russell, Pierre Gasly, Antonio Giovinazzi, Nicholas Latifi i Nikita Mazepin – a zatem połowa stawki.
Jeszcze 2 miesiące temu Formuła 1 deklarowała, że nie ma konkretnego planu na używanie tych kamer, choć będzie chciała częściej pokazywać nagrania z nich. Teraz zrobiony został krok naprzód.
Bell podpisał właśnie umowę z Formułą 1, na mocy której wszyscy kierowcy używający tych kasków, będą mogli mieć umieszczoną w nich kamerę w sezonie 2022.
To, czy taka kamera ostatecznie będzie umieszczana w kasku, będzie również zależało od zespołów, które muszą się zgodzić na takie rozwiązanie. Chodzi nie tylko o wagę, ale również dane, które podczas nagrań są widoczne na wyświetlaczu, a którymi zespoły niekoniecznie mogą chcieć się dzielić.
Źródło: autosport.com


