Pod koniec swojej przygody z Mercedesem Valtteri Bottas pokazuje świetne tempo, które jednak pole powinno być problemem dla Lewisa Hamiltona. Ile Finowi da pole position i czy Verstappen nadal jest faworytem tego wyścigu?
Wyniki

Skrót
Prowizoryczna kolejność na starcie
Po doliczeniu 5 kierowcom (Ocon, Norris, Stroll, Tsunoda i Russell) kar, kolejność startowa przedstawia się następująco:

Maksymalne prędkości
Najwięcej Mercedes zyskał nad Red Bullami w pierwszym sektorze z długimi prostymi. Maksymalne prędkości pokazują, dlaczego tak się działo. Hamilton był szybszy od Verstappena o ponad 10 km/h.

Alfa podsumowuje
“Dwa samochody w Q2 to pozytywny rezultat i coś, co daje nam pewność siebie przed jutrzejszym wyścigiem. Będziemy startować tuż za pierwszą dziesiątką ze swobodnym wyborem opon, jesteśmy w dobrej pozycji do walki o punkty. Długi dojazd do pierwszego zakrętu będą kluczowe więc musimy trzymać się z dala od problemów i wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Pukaliśmy do punktów w każdym wyścigu ostatnio więc mam nadzieję, że tu dokończymy sprawy” – powiedział Frederic Vasseur, szef Alfa Romeo Racing ORLEN.
Kimi Raikkonen uzyskał 12. czas, ale po przesunięciach wystartuje dziś z 10. pozycji.
“Myślę, że możemy być zadowoleni z dzisiejszego rezultatu. To moje najlepsze kwalifikacje w roku. Niewiele brakowało, a byłoby lepiej – jedno czy dwa miejsca, ale mogło być też gorzej. To jednak tylko kwalifikacje więc jutro też musimy wykonać dobrą pracę i dowieźć punkty. Wyjedziemy i damy z siebie wszystko, a potem zobaczymy, co to da” – powiedział Fin.
Antonio Giovinazzi wykręcił 14. czas, a ustawi się tuż za swoim kolegą, na 11. miejscu.
“Kolejna walka o miejsca startowe, po której czuję, że byliśmy bardzo blisko miejsca w Q3. Możliwe było 11. miejsce, ale na ostatnim okrążeniu przyblokowałem tylne opony na hamowaniu. Do tego momentu moje okrążenie nie było złe. Zobaczymy, co będziemy mogli zrobić na starcie, ale to będzie długi wyścig. Póki co jednak czasy nie były złe. Wyścig wydłuży też zarządzanie oponami, ale jeżeli zaliczymy czysty wyścig, będziemy w dobrej pozycji do zdobycia punktów” – powiedział Włoch.
Ode mnie
Wstrząśnięci i zmieszani jesteśmy po kwalifikacjach do Grand Prix Meksyku. Nie tak to miało przecież wyglądać. Red Bull miał całkowicie zdominować Mercedesa, a tymczasem to w Brackley cieszą się z pierwszego rzędu. Ale w sumie w Austin to Hamilton miał dominować, a wyszło odwrotnie.
Choć w Red Bullu winią Tsunodę za utratę pole position, to według mnie w kwalifikacjach z jakiegoś powodu Red Bull nie miał tempa i nawet gdyby nie błędy Yukiego, Sergio i Maxa to i tak nie zdobyliby miejsca w pierwszym rzędzie. Pytanie, czy to Mercedes chował swoje tempo przez cały weekend, czy Red Bull popełnił w czasówce jakieś błędy. Być może prawda leży pośrodku, choć raczej stawiałbym na “dobry blef” Mercedesa, jak nazywa to Helmut Marko.
Bottas po raz kolejny pokazuje, że bez presji potrafi być bardzo szybkim kierowcą. Ma już 19 pole position w karierze, co pokazuje, że nie jest złym kierowcą. Oczywiście, aby w Meksyku sięgnął po zwycięstwo, Hamiltonowi musiałoby zupełnie nie pójść i musiałby znaleźć się za Verstappenem. Kluczowy będzie dojazd do pierwszego zakrętu. 2. pozycja startowa nie jest tu korzystne i w lepszej sytuacji może być Max. Pytanie, co z tempem wyścigowym. Bo jeżeli i tu Mercedes krył osiągi, to ratunkiem dla Red Bulla mogą być tylko nieprzewidziane zdarzenia na torze.
Perez presji nie wytrzymał, choć też nie można powiedzieć, że zepsuł te kwalifikacje. Warto też powiedzieć, że ewentualny triumf Hamiltona dla losów mistrzostw świata byłby dobry bo rywalizacja na 4 rundy przed końcem jeszcze bardziej by się wyrównała.
Do swoich standardowych wyników z pierwszej części sezonu wrócił Gasly, a po wyniki Tsunody widać, że AlphaTauri ma tu tempo. Japończyk był traktowany jako pomocnik dla Pierre i dziś wystartuje na miękkich oponach z końca stawki. Chciał dobrze, przepuszczał Pereza i Verstappena, ale tak to bywa z dobrymi intencjami, że potem stajesz się kozłem ofiarnym.
Po kwalifikacjach w pojedynku Ferrari vs McLaren punkt dla włoskiej ekipy, choć Leclerc znów klął na czasówce. Znów szybszy był od niego Sainz, a między nimi znalazł się jeszcze Ricciardo.
Na karach skorzystali Vettel, Raikkonen, Giovinazzi i Alonso, choć forma wszystkich w kwalifikacjach pozostawiała trochę do życzenia, podobnie jak strategia Alpine, które nie wiadomo, co robiło w Q1. Kimi może się cieszyć, że skończyło się tylko na reprymendzie (drugiej w dwa dni) bo zaprzepaściłby jedną z najlepszych pozycji startowych w ostatnich latach. Ekipa z Hinwil ma dobre tempo w Meksyku i teraz wystarczy nie zrobić nic głupiego w wyścigu.
Ten wyścig będzie ciekawy nie tylko ze względu na walkę na czele, ale również z racji szarżujących z tyłu kierowców. A będzie ich wielu: Tsunoda, Norris, Ocon, Stroll… Będzie się działo.
Vlog
Na podsumowanie wczorajszego startu Roberta Kubicy w 8h Bahrajnu i zapowiedź dzisiejszego wyścigu zapraszam na godz. 17:30.


