Za 3 miesiące powinniśmy zacząć poznawać wygląd aut poszczególnych ekip na sezon 2022, przygotowanych zgodnie z nowymi przepisami. Miesiąc później będziemy znali ich szybkość, która może być wyższa niż przewidywano.
Jednak szybkie?
Gdy zapowiadano rewolucję techniczną w Formule 1, która pierwotnie miała obowiązywać od sezonu 2021, przewidywano, że nowe samochody serii będą od 3 do 3,5 sekund wolniejsze niż obecne konstrukcje.
Fanów oczywiście nie mogło to cieszyć, choć spodziewano się, że rozwój aut w trakcie kolejnych sezonów sprawi iż “doszusują” do czasów uzyskiwanych przez aktualne bolidy.
Teraz jednak w rozmowie z Auto Motor und Sports, dyrektor techniczny Formuły 1, Pat Symonds mówi, że czasy nowych aut mogą być o zaledwie pół sekundy gorsze, a pod koniec sezonu czasy będą lepsze niż obecnie.
Dlaczego spodziewano się, że auta będą o tyle wolniejsze? Po pierwsze nowa koncepcja earodynamiczna sprawia, że siła docisku będzie mniejsza. Po drugie wzrosnąć ma waga bolidów i to o aż 40 kilogramów. Po trzecie, całość będą obsługiwały podobne silniki jak obecne, jednak na uboższym – bardziej ekologicznym paliwie, które może doprowadzić do spadku mocy o nawet 20 koni mechanicznych.
Prace nad bolidami na 2022 rok oraz kolejne testy dają jednak nadzieję, że uda się zminimalizować te straty. Większy efekt może dawać efekt przyziemny, który może dawać większą siłę docisku w szybkich zakrętach niż obecne.
Większy efekt mają również dawać nowe obręcze dla 18-calowych opon Pirelli.
Bez transmisji z pierwszych testów?
O tym, jaka ostatecznie będzie ich prędkość, dowiemy się podczas przedsezonowych testów Formuły 1. Odbędą się one w dwóch turach – najpierw w Barcelonie pomiędzy 23 a 25 lutego, a potem w Bahrajnie pomiędzy 11 a 13 marca.
Niestety, Auto Motor und Sport informuje, że w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, testy nie będą transmitowane w całości.
Niedostępny ma być live streaming z jazd w Barcelonie. Z poszczególnych dni będziemy otrzymywać jedynie wieczorne podsumowania. Jazdy w Bahrajnie będzie już można oglądać w F1 TV Pro.
Agresywniejsze?
Jeszcze przed testami, powinniśmy dowiedzieć się, jak będą wyglądać auta poszczególnych ekip. Jak mówi Andreas Seidl z McLarena dla Auto Motor und Sport, efekt końcowy trwających od wielu miesięcy prac zespołów może znacznie różnić się od przedstawionego przez Formułę 1 konceptu.
“Samochody na 2022 rok będą wyglądały inaczej w różnych aspektach. Uważam, że będzie widać różnice między poszczególnymi zespołami” – mówi Seidl, który uważa, że największe różnice będą w nosach. Przepisy są tu bowiem dość otwarte.
Jak piszą dziennikarze, auta mają być ładniejsze i bardziej agresywne niż koncept przedstawiony przez Formułę 1.
Źródła: the-race.com, Auto Motor und Sport


