Antonio Giovinazzi do wczorajszego wyścigu wystartował rewelacyjnie, wskakując na 6. miejsce. Zapowiadało się, że może zdobyć wysokie punkty – tak jak zrobił to Kimi Raikkonen, który po pierwszym okrążeniu był 10. Skończyło się 11. miejscem. Włoch był wściekły.
Giovinazzi wystartował na pośrednich oponach i nie walczył zbyt mocno z Ferrari, ale potem usadowił się na 7. miejscu i miał dobre tempo. Niespodziewanie na 16. okrążeniu Alfa Romeo zdecydowała się ściągnąć go do boksów, skazując na jechanie przez 55 okrążeń na oponach twardych. Giovinazzi spadł na 13. miejsce i miał już po walce o punkty – nie mógł w pełni wykorzystać potencjału opon pośrednich, a potem nowości opon twardych bo utknął za Ricciardo.
Po zakończeniu wyścigu podirytowany Giovinazzi powiedział przez radio: “Hej chłopaki, dzięki za strategię”.
Giovinazzi a fine gara:
“Grazie ragazzi per la strategia in gara”
In Alfa non si degnano manco di risposta#F1 #MexicoGP #skymotori pic.twitter.com/f1kx3NljCv— Michele🥵🇮🇹 (@MicheleMassa20) November 7, 2021
Zapytany po wyścigu przez Sky Sports czy jest bardziej rozczarowany czy zły, Włoch odpowiedział: “I to i to”.
“Zawołali mnie do boksów, ale problem w tym, że wyjechałem tuż za Ricciardo i Bottasem, którzy nie byli szybcy. Rozgrzałem opony, ale tempo było gorsze niż na oponach pośrednich. Straciłem całą przewagę z podcięcia. Opony szybko się zużyły i kiedy inni zjechali do boksów, byli szybsi ode mnie. Strategia była więc całkowicie błędna” – powiedział Giovinazzi.
Frustracja Giovinazziego była tak duża, że nie wykluczył od razu umyślnego działania Alfy. Zapytany, czy zespół rujnuje jego wyścigi celowo, odparł: “Aż do teraz nie chciałem w to wierzyć, ale dziś jeszcze bardzo rozczarowany”.
W F1 niczego nie można wykluczyć, również tego, że zespół chce postawić w gorszym świetle swojego kierowcę by móc go zamienić. Z drugiej strony słowa Włocha mogą świadczyć o tym, że pożegna się on po tym sezonie z zespołem.


