Fernando Alonso żałuje, że czekał do 2018 roku, aby po raz pierwszy odejść z Formuły 1 i podjąć wyzwania gdzie indziej.
Fernando Alonso, dwukrotny mistrz świata, w latach 2015-2018 był związany z zespołem McLaren. Nie były to najlepsze sezony dla Hondy, która wróciła do F1 – silnik nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. W 2018 roku Alonso jeździł z silnikiem Renault. Przez te lata spędzone w McLarenie nie zdobył żadnego miejsca na podium.
Po odejściu z F1 Alonso próbował swoich sił w IndyCar, WEC i Rajdzie Dakar. Jedynym żalem w jego karierze jest to, że powinien był wcześniej opuścić Formułę 1.
Zapytany przez L’Equipe o jakiekolwiek żale związane z karierą, Alonso odpowiedział: „Nic. Zero żalu. Zero.”
„Być może jest jeden – że odszedłem za późno. Powinienem opuścić Formułę 1 wcześniej. Teraz łatwo powiedzieć, ale nie powinienem był czekać do 2018 roku.” – powiedział Alonso.
„Powinienem był odejść w 2015 lub 2016 roku, dwa lata wcześniej, aby spróbować Dakaru i wyścigów długodystansowych. Miałem to na myśli już w 2015 roku, ale zajęło mi trochę czasu, aby dojrzeć. Może za długo”.
Hiszpan wrócił do F1 w 2021 roku z zespołem Alpine. Początkowo planował powrót do stawki w nowych samochodach. Jednak opóźnienie rewolucji technicznej pokrzyżowało jego plany. Mimo wszystko Alonso cieszy się z powrotu, ale nie zawsze zgadza się z decyzjami sędziów.
„Zawsze próbowałem walczyć z niesprawiedliwością” – powiedział. „To nie jest nic nowego, tak samo było w przeszłości. Zawsze istniały niespójności związane z narodowością, czy to z karami, czy egzekwowaniem przepisów”.
„Pamiętam, kiedy walczyłem o tytuł przeciwko Red Bullowi, wiedzieliśmy, że mają bardzo elastyczne przednie skrzydło i wygrali pięć lub sześć wyścigów, zanim zostało to zakazane. Przegrałem mistrzostwo w 2012 roku trzema punktami”.
Jakub Andrusiewicz
źródło: planetf1.com


