Formuła 1 w Eleven       REKLAMA        KONTAKT        150 zł na OC/AC!      F1 MOŻESZ OBSTAWIAĆ NA EFORTUNA.PL     F1 TV PRO    SIMRACE

logo-powrot-roberta

MENU:

_uploads_galleries_2021-08-19-08-36-0312949514

Mnóstwo problemów WRT w 24h Le Mans. „Na kilkanaście minut przed końcem instruowano nas, gdzie ustawić się na podium”



Jak się okazuje, ekipa WRT #41 musiała borykać się z wieloma problemami podczas 24h Le Mans, a ich dramatycznym zwieńczeniem była awaria na początku ostatniego okrążenia 24-godzinnego wyścigu Le Mans.

WRT zakończyło wyścig na początku ostatniego okrążenia po awarii mechanicznej, co potwierdził Robert Kubica w rozmowie z mediami. Robert powiedział, że auto po wyjściu z zakrętu nie zareagowało na gaz. Nie zabrakło zatem paliwa, jak mówiły początkowe doniesienia. Moje nieoficjalne informacje z zespołu mówią, że Yifey Ye tuż przed awarią nie miał żadnych ostrzeżeń ze strony systemów, że coś jest nie tak. O tym, że nie chodziło o brak paliwa świadczy też czas zakończonego kilkaset metrów wcześniej okrążenia, który był bardzo dobry. Gdyby brakowało paliwa, auto przerywałoby wcześniej.



„Rozmawiałem z Yifeyem, który powiedział, że auto przestało odpowiadać na gaz. Wiem, że niektórzy wstawiali informację, że zabrakło nam paliwa, ale nie jest to prawda. Mieliśmy go jeszcze dużo, zabraliśmy zapas bo mieliśmy duże prowadzenie i mogliśmy jechać jeszcze przez 3 okrążenia” – powiedział Robert Kubica.

Polak opowiedział, jak wiele problemów miała ekipa WRT z numerem #41 przez cały wyścig i może to w dużej mierze może tłumaczyć jego słabszy stint. Ekipa #41 była szybsza od początku tygodnia od #31, jednak przygody w wyścigu znacznie ograniczyły tempo Kubicy i jego kolegów i sprawiły, że ekipa #31 mogła walczyć z nimi o wygraną.

„Na początku wyścigu zostałem uderzony, a potem jakiś element karoserii odpadł od auta jadącego przed nami i uderzył w moją szybę. Już myślałem, że będziemy musieli się wycofać. Na pierwszym stincie miałem problemy z ciśnieniami, a potem Louis został uderzony przez inne auto i jechaliśmy przez 21 godzin z uszkodzonym tyłem samochodu. Wibracje z tego powodu były naprawdę duże Potem na 11 godzin przed końcem mieliśmy usterkę sensora lambda – temperatury wydechu – więc mieliśmy ograniczoną moc i musieliśmy jechać na mapie awaryjnej, która zużywała więcej paliwa, dlatego musieliśmy stosować lift and coast nawet kilometr w trakcie okrążenia. Nie wiem, czy to mogło być przyczyną ostatecznej usterki, ale gdybyśmy to od razu naprawili i wymienili ten czujnik to stracilibyśmy mniej czasu niż jadąc tak przez 11 godzin” – mówił Robert.



„Mimo to tempo było dobre, a do tego nie mieliśmy szczęścia podczas wyjazdów samochodów bezpieczeństwa i stref slow zone, dlatego inni do nas odrabiali. Siostrzany samochód miał jednak problem z podnośnikiem, co pozwoliło nam na powrót do walki o zwycięstwo” – dodał.

Robert był zdruzgotany po odpadnięciu tak blisko mety, ale po chwili samotności wyszedł do mediów z garażu, co trzeba docenić.

„Jest to bolesne. Cieszymy się szczęściem siostrzanego samochodu, ale myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Yifey Ye był w ogniu, jechał świetnie, Louis zrobił swoje, pozostaliśmy skupieni, zaakceptowaliśmy, że mamy usterkę i nadal dostarczaliśmy dobre tempo. Kiedy mieliśmy to wszystko w kieszeni, to bardzo boli” – mówił kierowca WRT.

„Na kilkanaście minut przed końcem wyścigu przyszły do nas osoby zajmujące się organizacją poinformować nas gdzie mamy iść na podium. Nie spodobało mi się to. Już raz byłem w sytuacji, w której straciłem zwycięstwo na ostatnim okrążeniu. W 99,9999% przypadków nic się nie dzieje, ale powiedziałem im: spokojnie, wszystko się może zdarzyć. I się zdarzyło” – dodał.

Czy pocieszał młodszych od siebie i mniej doświadczonych kierowców z zespołu?

„Powiedziałem im, że mają więcej czasu na wygranie tego wyścigu niż ja… Nie potrzeba więcej słów. To coś, co zawsze będzie bolało. Takie jest życie. Wierzę, że trudne sytuacje uczynią cię silniejszym. To brzmi jak tanie hasła, ale myślę, że kiedy przetrawisz to i pomyślisz o tym, to jesteśmy po weekendzie, po którym możemy być z siebie dumni. Takie są wyścigi – albo je kochasz albo nienawidzisz”.



Czy jest szansa, że zobaczymy Roberta ponownie w 24h Le Mans z WRT?

„Nie ma gwarancji, że w ogóle tu wystartuję, niezależnie z kim. Nadal mamy ELMS, w którym liderujemy i musimy się na tym skupić, ale straciliśmy szansę na coś wielkiego, wyjątkowego” – powiedział Robert.

„Wyścigi długodystansowe niebawem staną się bardzo mocne, czego brakowało im przez ostatnie lata. Od 2023 roku jazda prototypem LMP2 to będzie jazda około 20 miejsca, a nie około 5 tak jak dziś. Jeżeli miałbym szansę startów dla ekipy producenckiej to z pewnością chciałbym to robić bo faza rozwojowa jest czymś, co mnie pasjonuje. Moje życie nauczyło mnie jednak, żeby nie myśleć zbyt mocno do przodu. Dziś dostałem kolejną lekcję” – dodał.

Jan Piasecki z TVP Sport zapytał Roberta, czy pojawi się jeszcze na Le Mans i czy dzisiejszy wyścig mógł wpłynąć na jego decyzję.

„Najpierw chciałbym zobaczyć, co piszczy w trawie gdzie indziej i potem podjąć decyzję co dalej, ale realistycznie patrząc trzeba będzie zobaczyć, co ja bym wolał. Deadline mojej decyzji jest do września i myślę, że lada dzień będę miał gdzieś pracę i nie zostanę na lodzie. Zbyt wczesne podpisywanie kontraktów może jednak się potem odbić czkawką więc poczekajmy – trzeba być cierpliwym” – odpowiedział Kubica.

Zapytany również przez Piaseckiego o takie ludzkie odczucia po straceniu zwycięstwa tak blisko mety, powiedział: „Toyota miała pecha tutaj, bo stracili zwycięstwo na mecie przedostatniego okrążenia, my ich dziś pobiliśmy, choć nie jest to rekord zacny. Ale w motorsporcie trzeba też mieć szczęście”.

Iwona Hołod



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

Grand Prix USA

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

ELMS - 4h Portimao

Dni
Godzin
Minut
Sekund

22 – 24 października

12:50 – FP1

09:30 – FP2
15:00 – Kwalifikacje

14:00 – Wyścig F1

Bądź na bieżąco

Popularne tagi