Rajd Nadwiślański 2021 podium

Hat-trick Marczyka i Gospodarczyka w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski



Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zwyciężyli w trzeciej rundzie tegorocznego cyklu ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – Rajdzie Nadwiślańskim. Duet nie pozostawił rywalom złudzeń odnośnie tego, kto jest aktualnie najszybszy na trasach RSMP.

Po zwycięstwach w Rajdzie Żmudzi i ORLEN 77. Rajdzie Polski, Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk pojawili się treningowo na Rajdzie Nadwiślańskim. Impreza ta miała być dobrym wejściem w asfaltową część sezonu i niejako testowym startem przed zbliżającym się wielkimi krokami Rajdem Rzymu.

Organizator przygotował dla zawodników osiem odcinków specjalnych o łącznej długości 119 kilometrów. W harmonogramie znalazło się miejsce m.in. dla popularnej próby Urzędów oraz odcinka Wilków, który był najdłuższym testem podczas Rajdu Nadwiślańskiego. Bazą rajdu, organizowanego przez domowy dla Marczyka Automobilklub Polski, były po raz kolejny Puławy.

Odcinki Rajdu Nadwiślańskiego mają kilka charakterystycznych cech. Przede wszystkim są bardzo śliskie, a większość zakrętów wiąże się z hamowaniem z dużej prędkości do łuku pod kątem 90 stopni. Niezwykle ważne jest tutaj czucie samochodu i umiejętność “czytania” drogi oraz jej przyczepności. O tym, jak dobrzy są w tych aspektach Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk, przekonaliśmy się już podczas piątkowego odcinka testowego, gdzie załoga ORLEN Team pokonała wszystkich rywali.



„Miko” i Szymon prowadzili także na półmetku rywalizacji, już w sobotę. Wtedy też z rywalizacji odpadli ich najpoważniejsi rywale w walce o zwycięstwo, czyli Grzegorz Grzyb i Michał Poradzisz. Na drugiej pętli na duet w Skodzie Fabii Rally2 Evo nie było już mocnych. Zwycięstwo za zwycięstwem, powiększanie przewagi, ale zarazem spokojna i bezpieczna jazda – to musiało przynieść triumf na puławskich oesach.

Po trzech startach sezonu 2021 ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski załoga ORLEN Team ma na swoim koncie komplet 110 punktów. Oznacza to, że duet wypracował już przewagę w wysokości 32 “oczek” nad drugimi Wojciechem Chuchałą i Sebastianem Rozwadowskim. Kolejnym wyzwaniem dla Marczyka i Gospodarczyka będzie Rajd Rzymu, który odbędzie się w dniach 23-25 lipca wokół stolicy Włoch.

– Wygrywamy Rajd Nadwiślański i jest to dla nas fantastyczne wejście w tę asfaltową część sezonu. Trzecie zwycięstwo z rzędu w mistrzostwach Polski, jesteśmy liderami z kompletem punktów, bo na koniec wygraliśmy też Power Stage. To dla mnie, dla Szymona i całego zespołu fantastyczne – powiedział na mecie Mikołaj Marczyk.

– Dwa dni temu po raz pierwszy po długiej przerwie wsiedliśmy do naszego samochodu w specyfikacji asfaltowej. Szybko się w nim odnalazłem. Pokazaliśmy dużą dojrzałość i rajdowy spryt. Myślę, że to doświadczenie przyda się nam już za moment, podczas 3. rundy Rajdowych Mistrzostw Europy FIA ERC, czyli w Rajdzie Rzymu. Ale teraz jeszcze jest czas na to, aby cieszyć się ze zwycięstwa w Puławach – podsumował Marczyk.

– Jesteśmy na mecie wygranego Rajdu Nadwiślańskiego. Tak naprawdę tego pucharu bardzo brakowało mi w domu, bo tutaj z Mikołajem nigdy wcześniej nie wygraliśmy. Jestem bardzo zadowolony, mieliśmy mocną konkurencję, tak doświadczonych i szybkich rywali jak chociażby Wojtek Chuchała i Grzegorz Grzyb – zaznaczył na mecie pilot Szymon Gospodarczyk.

– Okazaliśmy się najmocniejszą załogą, również psychicznie. Do tego stopnia, że – kiedy naszym rywalom przytrafiały się błędy – my robiliśmy swoje i powiększaliśmy przewagę. Wygraliśmy rajd, jesteśmy liderami mistrzostw Polski, wygraliśmy też Power Stage, więc wywozimy do domu wszystko, co było do zdobycia. Teraz wsiadamy w samolot i lecimy na Rajd Rzymu – zakończył Gospodarczyk.

Rajd Rzymu rozpocznie się już w piątek 23 lipca, a zainauguruje go odcinek treningowy oraz kwalifikacyjny Fumone.



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Archiwum