Lewis Hamilton przewiduje, że wyścigi sprinterskie nie będą zabawne, mówiąc, że spodziewa się zobaczyć „pociąg” samochodów w pierwszej odsłonie sprintu w przyszłym tygodniu.
Rozegranie wyścigu sprinterskiego oznacza zmianę harmonogramu jazd. Kwalifikacje zostaną rozegrane w piątkowe popołudnie i na ich podstawie poznamy ustawienie na starcie do sobotniego 17-okrążeniowego sprintu. Pierwsza trójka na mecie otrzyma punkty. Na podstawie wyników z soboty otrzymamy ustawienie do niedzielnego Grand Prix.
Dyrektor zarządzający F1, Ross Brawn, określił dodatkowy wyścig jako „100 kilometrów akcji”. Jednak Hamilton spodziewa się, że kierowcom trudno będzie wyprzedzić na torze Silverstone.
„Prawdopodobnie będzie to tylko pociąg” – powiedział mistrz świata. „Mam nadzieję, że będzie trochę wyprzedzania, ale najprawdopodobniej nie będzie to zbyt ekscytujące”.
Od jakiegoś czasu wiemy, że posiadaczem pole position będzie kierowca, który wygra sprint, a nie piątkowe kwalifikacje. Hamilton powiedział, że „tak naprawdę nie ma zdania” na temat tej zmiany. „Poczekamy i zobaczymy” – dodał. „Nie ma sensu osądzać tego, zanim w ogóle się tym zajmiemy”.
Kierowcy będą mieli dowolny wybór mieszanek opon na wyścig sprinterski. Carlos Sainz nie jest pewien, czy to zwiększy prawdopodobieństwo wyprzedzania.
„[Wykonanie] 17 okrążeń na komplecie opon powinno pozwolić nam naciskać trochę bardziej i mieć trochę zabawy” – powiedział w niedzielę dla mediów. „Ale wiecie, że im bardziej naciskamy, tym trudniej jest wyprzedzać. To nie jest tajemnica. Zobaczymy więc, jak się okaże”.
Antonio Giovinazzi był bardziej optymistycznie nastawiony do tego, jak łatwo kierowcy będą mogli się ścigać. „To tylko 100 kilometrów, więc niewiele okrążeń” – powiedział kierowca Alfy Romeo.
„Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby to był problem. Ale zobaczymy, powiem ci w sobotni wieczór na Silverstone”.
Jakub Andrusiewicz
źródło: racefans.net


