Koleje wątpliwości dotyczące drugiej części sezonu Formuły 1 – wszystko przez powrót w wielu krajach do obostrzeń związanych z pandemią.
Holandia zagrożona?
Władze Holandii wprowadziły właśnie zakaz organizacji wielodniowych wydarzeń – takich jak festiwale – aż do 1 września. Dotyczy on wydarzeń, których uczestnicy pozostają na miejscu przez noc.
Grand Prix Holandii zaplanowane jest na pierwszy weekend września i póki co zakaz go nie obejmuje. Jeżeli jednak zostanie rozszerzony i przedłużony, to wyścig po raz drugi z rzędu może się nie odbyć. Póki co jednak jego organizatorzy uspokajają, że nie ma powodów do obaw.
Finał w Arabii Saudyjskiej?
Wielka Brytania natomiast wprowadziła obowiązkową kwarantannę dla wracających ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a zatem na przykład Abu Dhabi. Biorąc pod uwagę, że finał sezonu 2021 zaplanowano na 12 grudnia, mogłoby to oznaczać dla wielu pracowników zespołów problemy tuż przed świętami.
Według Dietera Renckena z racefans.net, może to sprawić, że miejscami w kalendarzu zamienią się Grand Prix Abu Dhabi i Grand Prix Arabii Saudyjskiej.
Co więcej, pisze on, że to właśnie na torze Jeddah miałby się odbyć ostatni z zaplanowanych na ten rok sprintów kwalifikacyjnych – po Silverstone i Monzy.
Przedstawiciele toru w Arabii Saudyjskiej mówią, że nikt nie zgłosił się do nich jeszcze z takim zapytaniem, jednak są otwarci na takie rozwiązania jeżeli miałyby one pomóc Formule 1.
Źródło: racefans.net


