Helmut Marko przyznaje, że Red Bull Racing zamierza zaryzykować i rozwijać bolid na 2021 rok nadal, by zwiększyć szanse na mistrzostwo świata Maxa Verstappena. Holender wczoraj zaryzykował po minięciu linii mety, czym naraził się sędziom.
Nie popełnią błędu BMW
W rozmowie z Auto Motor und Sport Helmut Marko mówił po wczorajszym zwycięstwie w Grand Prix Styrii, że zamierzają pracować nadal nad autem na obecny rok.
“Nie chcemy popełnić tego samego błędu, który zrobiło BMW w 2008 roku, kiedy Kubica miał realne szanse na mistrzostwo, ale business plan zakładał wcześniejsze skupienie się na kolejnym roku” – powiedział doradca Red Bulla.
Zapytany, czy nie zapłacą za to zbyt wysokiej ceny w 2022, odpowiedział: “Nie ma ryzyka, nie ma zabawy! Jakoś będziemy musieli sobie z tym poradzić”.
“Ostatni raz!”
Max Verstappen dominował w Grand Prix Styrii, pewnie wygrywając rywalizację na “własnym” obiekcie.
Tuż po minięciu linii mety Holender postanowił celebrować zwycięstwo “paląc gumę”, do czego musiał mocno zwolnić. Tak to wyglądało.
Niezadowolony z tego zachowania Holendra był Michael Masi, dyrektor wyścigowy F1. Po rywalizacji na Red Bull Ring powiedział on, że kontrola wyścigu badała to zdarzenie.
“Nie była to idealna sytuacja, dlatego natychmiast porozmawiałem z zespołem i powiedziałem im, że takie zachowania nie będą tolerowane w przyszłości” – powiedział Masi.
Zgodnie z przepisami, kierowca celebrując sukces w wyścigu musi zachowywać się bezpiecznie i nie stwarzać zagrożenia dla innych kierowców i obsługi.


