Treningi przed Grand Prix Francji przyniosły więcej emocji i tematów do dyskusji niż mogliśmy się spodziewać. Kto wygląda po nich mocno i jak swoją formę podsumowali w Alfie Romeo?
Wyniki
Pierwszy trening:

Skrót
Drugi trening:

Skrót
Alfa podsumowuje
Kimi Raikkonen zajmował dziś 13. i 9. miejsce, a jego najlepszy czas to 1:33.786. Łącznie przejechał 46 okrążeń.
“Nie było źle, nawet jeżeli czułem, że mogliśmy być kilka miejsc wyżej przy lepszych okrążeniach. Mamy oczywiście nadzieję, że możemy być w tych okolicach – pierwszej dziesiątki – w kwalifikacjach. Spróbujemy znaleźć więcej osiągów dziś wieczorem z inżynierami i wycisnąć więcej formy z samochodu, ale start nie był zły” – powiedział Fin.
Antonio Giovinazzi zajmował 12. i 11. miejsce po pokonaniu 46 okrążeń. Jego najlepszy wynik to 1:33.831.
“To był dobry start weekendu i jesteśmy pewni siebie przed kwalifikacjami. Warunki nie były łatwe, wiał duży wiatr, a przyczepność była niska, ale tego się spodziewaliśmy i podobnie będzie jutro. Będąc poza pierwszą 10-tką nie jestem w 100% zadowolony z samochodu, a to oznacza, że możemy jutro walczyć o Q3 jeżeli znajdziemy nieco tempa wieczorem. To nasze zadanie i jeżeli wykonamy lepszą pracę niż rywale, możemy mieć dobrą sobotę. Liczę na dobrą odprawę, a potem zobaczymy, co możemy jutro zrobić” – powiedział Antonio Giovinazzi.
Ode mnie
Po tym jak Bottas i Verstappen uszkodzili przednie skrzydła po zbyt szerokim wyjeździe w 2. zakręcie, zarówno Mercedes jak i Red Bull poprosiły Michaela Masiego o redukcję – przynajmniej w jakimś stopniu – liczby/wysokości ustawionych tam żółtych krawężników, potocznie nazywanych kielbaskami czy bagietkami. Argumentowali, że za drobny błąd, za wyjazd metr za tor, kierowca jest bardzo mocno karany, a zespół traci “dziesiątki jak nie setki tysięcy funtów”. Jak dla mnie Masi świetnie odpowiedział – te krawężniki były tak już w 2019 roku, a przecież jeszcze niedawno niektórzy szefowie ekip domagali się “fizycznych przeszkód” na torach by nie było tego całego zamieszania z limitami toru. Argumentacja, że “to kosztuje” mnie nie przekonuje. I wiem, że są limity budżetowe, no ale sorry – jak jedziesz do Monako, Kanady, Baku czy gdziekolwiek indziej to nie zaczynasz dnia od prośby o przesunięciu paru barier bo jak kierowca walnie to kosztuje… (a jak walnie w mur to kosztuje więcej niż tylko przednie skrzydło ewentualnie podłogę…).
To chyba wszystko tak jak z tymi ciśnieniami – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale rozwiązanie całego problemu jest proste: kierowcy, nie wyjeżdżajcie poza tor.
Na czele w treningach Mercedes i Red Bull. Wszyscy spodziewali się przewagi Mercedesa, jednak w drugim treningu to Max był o 8 tysięcznych szybszy. Raczej nie znaczy to, że Red Bull ma tu przewagę i jeżeli teraz miałym wskazać faworyta kwalifikacji to byłby nim Mercedes. Ekipa z Brackey, zwłaszcza Lewis Hamilton, ma jednak problem. Lewis Hamilton był dziś dwukrotnie wolniejszy od Valtteriego Bottasa o około 0,3 sekundy, a co gorsze, mówił, że coś jest nie tak z samochodem.
I tu mamy ciekawy wątek bowiem Bottas i Hamilton mają inne nadwozia na GP Francji niż mieli w Baku. Hamilton dostał to, którym Bottas jechał w Azerbejdżanie i na które bardzo narzekał, mówiąc, że nie wie co się dzieje z autem, które zupełnie się nie prowadzi. Bottas natomiast ma to, na którym od początku sezonu jeździł jego kolega z ekipy. Czy w tym tkwi przyczyna różnic czasowych? Zobaczymy, ale jestem pewien że jutro Lewis Hamilton wróci znacznie mocniejszy i w nim upatruję faworyta jutrzejszej czasówki.
Gdyby patrzeć na suche wyniki treningów, to trzecią siłą na Paul Ricard wydaje się być Alpine. Trzeba jednak zauważyć, że ekipa mogła chcieć nieco błysnąć przed własną publicznością i założyła nieco agresywniejszy program. Nawet jeżeli tak było, to Alpine wydaje się być mocne i może wmieszać się w walkę o wysokie punkty z Ferrari i McLarenem, podobnie jak Pierre Gasly.
Bardzo słabo wygląda Aston Martin, który jest nie tylko daleko za rywalami ze środka stawki, ale też np. Alfą Romeo, która dziś wydawała się mieć solidne tempo i podwójne Q2 jest jak najbardziej możliwe.
Nie zmienia się jedynie z tyłu – Williamsy przed Haasami.
Przy tak małych różnicach jak w sezonie 2021 sprawia, że jeżeli danemu zespołowi pasuje dany tor, to wysuwa się na czoło środka stawki. A jeżeli nie, to spada na jego koniec. Układ stawki na Paul Ricard bardziej przypomina ten, który widzieliśmy w Portimao czy Barcelonie niż w Monako czy Baku. Kwalifikacje powinny być ciekawe. Ich początek o godz. 15:00. Wcześniej o godz. 12 trzeci trening. Blogowa relacja live ruszy około godz. 11:15.
Vlog


