David Coulthard w rozmowie z racefans.net oddał myśli wielu kibiców Formuły 1, odnosząc się do ery Pirelli w Formule 1.
“Jeździłem na Goodyearach, Bridgestoneach, Michelinach i żadnych z tych opon nie nazwałbym złymi. Oczywiście były czasy gdy Bridgestony czy Micheliny miały przewagę toru, ale były firmami, z którymi wspólnie przekraczaliśmy granice, rozwijaliśmy opony. Nigdy nie mówiliśmy o degradacji termalnej, nigdy nie było gadki, że nie możemy cisnąć. Miały szczyt osiągów gdy były nowe, potem nieco spadały, czase, doświadczaliśmy blisteringu czy grainingu, ale to były opony” – mówi kierowca, który jeździł w Formule 1 pomiędzy 1994 a 2008 rokiem.
“Ta cała era Pirelli jest niejasna i nudna. Dla mnie super-nudne jest słuchanie kierowców, którzy mówią, że próbowali uniknąć zbyt mocnego naciskania na opony” – dodaje Coulthard.


