2021 Azerbaijan Grand Prix, Friday - Steve Etherington

Bottas zdezorientowany po „dziwnym” spadku formy w Baku



Kierowca Mercedesa, Valtteri Bottas, przyznał, że był zdezorientowany swoim „dziwnym” brakiem tempa w Grand Prix Azerbejdżanu.

Wyścigowy weekend na ulicach Baku nie zaczął się dobrze dla Mercedesa. Piątkowe treningi nie napawały optymizmem, jeżeli chodzi o tempo samochodu. Chaotyczne kwalifikacje pozwoliły Lewisowi Hamiltonowi uzyskać drugi czas. Niestety po drugiej stronie garażu nie było tak dobrze. Valtteri Bottas nie był w stanie utrzymać się blisko swojego partnera zespołowego i skończyło się na 10. miejscu.

Wyścig tylko potwierdził brak tempa Valtteriego. Przez znaczną część rywalizacji Bottas nie mógł przesunąć się do przodu. Po restarcie było już tylko gorzej i ostatecznie kierowca nie zdobył punktów – 12. miejsce na mecie.

„To było całkiem podobne uczucie jak wczoraj, a także w piątek” – powiedział zapytany o przyczynę jego rozczarowującego wyścigu. „Naprawdę głównym problemem był brak tempa i po prostu bycie niewystarczająco szybkim.”



„Dzisiaj dość wcześnie w wyścigu zauważyłem, że po prostu nie pasuję do samochodów jadących z przodu, zwłaszcza gdy jeden Aston Martin był przede mną, po prostu nie mogłem nadążyć. Jestem zdezorientowany i to naprawdę dziwne.”

„Nie pamiętam takiego weekendu” – mówi Bottas, stwierdzając, że był to jeden z najtrudniejszych wyścigów jaki doświadczył.

„Myślę, że jednym wielkim problemem, z którym się tutaj zmagaliśmy, jest rozgrzewanie opon, zwłaszcza na przedniej osi. Więc przynajmniej w następnym wyścigu powinno być trochę łatwiej, a potem zobaczymy. Myślę, że z tego weekendu można się wiele nauczyć, ale też wiele zapomnieć.”

Początek sezonu jest bardzo trudny dla partnera zespołowego Hamiltona. Potwierdzają to dwa wyścigi uliczne. W Monako Bottas czuł się lepiej niż Lewis, jednak problem w alei serwisowej wyeliminował go z rywalizacji. W Baku brak tempa doprowadził do zerowego dorobku punktowego. Taki weekend jak w Azerbejdżanie nie pomaga w ewentualnym zachowaniu posady w Mercedesie.

Jakub Andrusiewicz

źródło: motorsport.com



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Najnowsze wpisy

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.