W bardzo ciekawej rozmowie z Mikołajem Sokołem Robert Kubica mówi o początku sezonu ELMS i ustępstwach, na jakie musiał iść każdy z kierowców ekipy WRT. Najbliższy weekend dla Polaka będzie nieco luźniejszy i będzie podczas niego śledził bardziej F1 niż WEC.
Robert podkreśla, że kluczem do sukcesu w Barcelonie było to, że każdy z trzech kierowców WRT dostosował się do reszty.
“To nie tylko ustawienia, ale też na przykład pozycja w kokpicie. Ja jestem dużo wyższy i musiałem się dostosować. Komfort nie był najlepszy, ale wiedziałem, że moi dwaj zmiennicy zyskają na tym więcej niż ja stracę” – mówi Robert.
Robert szybko zauważył nieco inne standardy podczas wyścigów niż te, do których był przyzwyczajony w F1.
“Nie tylko na moim przykładzie widać, że szybcy kierowcy są ignorowani – niektórzy skręcają tak, jak gdyby nikogo obok nie było, niektórzy w ogóle nie patrzą. W Formule 1 po pierwsze byłoby dużo płaczu, co akurat uważam za słuszne, po drugie jest system, który gwarantuje lepszą wizję tego, co dzieje się na torze, a po trzecie jest wymóg, aby dublowany bardziej dbał o to, żeby nic się nie wydarzyło czy żeby lider tracił jak najmniej. Tutaj jest trochę inaczej i to także nowe doświadczenie” – zaznacza Kubica.
Nie mogło zabraknąć tematu drugiego kierowcy rezerwowego Alfa Romeo Racing ORLEN, którym wczoraj został ogłoszony Callum Ilott.
“Ogólnie zeszłoroczna sytuacja z koronawirusem pokazała, że trzeba być gotowym na różne scenariusze. Łączenie dwóch serii nie jest łatwe i mamy podział ról. To wynika nie tylko z pandemii, ale także z umów, które zostały zawarte nawet przed pandemią. Na początku miało to wyglądać inaczej, teraz wyścigi zostały podzielone – Callum też ściga się w innej serii i myślę, że to akurat jest pozytywne” – wyjaśniał Robert, potwierdzając, że już niebawem zasiądzie w bolidzie Formuły 1.
Robert powiedział również, że najbliższy weekend będzie dla niego w większości wolny i z pewnością będzie śledził poczynania kierowców F1 w Portimao: “Formuła 1 nie tylko dla kierowcy, ale też dla fana – nawet dla mnie, mimo że mam z nią kontakt przez dobre kilkanaście lat – to zawsze coś wyjątkowego” – mówi.
Całą, bardzo ciekawą rozmowę, przeczytacie tutaj.
Źródło: sokolimokiem.com


