Ostatnie teksty prasowe oraz dzisiejsze ogłoszenie Calluma Ilotta jako kierowcy rezerwowego Alfa Romeo Racing ORLEN wznowiły dyskusje na temat roli i szans Roberta Kubicy w Formule 1, w szczególności Alfie Romeo Racing ORLEN. Ja tradycyjnie zachowuję spokój.
O Ilottcie
Na początek informacja chyba najważniejsza, a przekazana przez Mikołaja Sokoła na Twitterze – drugi kierowca rezerwowy był planowany w ARRO jeszcze w ubiegłym sezonie.
Zwiastun dla fanów RK: późnym wieczorem świeża rozmowa do poczytania na https://t.co/MDSFW00MbN – o ELMS, o nowym rezerwowym w Alfie Romeo (taki był plan jeszcze przed pandemią) i najbliższym weekendzie (bez ścigania, czyli nie będzie startu na Nordschleife) #Kubica #ElevenF1
— Mikołaj Sokół (@SokolimOkiem) April 27, 2021
To raczej zrozumiałe, że jeżeli zespół może oddać nieco “honorów” bycia kierowcą rezerwowym bez szkody dla zobowiązań innych umów i z w pełni logicznym wytłumaczeniem to robi tak, szczególnie jeżeli mogą za tym iść pewne benefity ze strony dostawcy silników i promotora młodego kierowcy. Robert Kubica nie będzie w ten sposób raczej pokrzywdzony bo jego kalendarz zakładał nieobecności na sporej liczbie wyścigów.
Dzisiejsze ogłoszenie nie zmienia również nic w kontekście szans – jakkolwiek by je oceniać – Roberta Kubicy na powrót do F1 w sezonie 2022. Obawiać może się za to Antonio Giovinazzi, którego miejsce w Alfie jest zagrożone, a zastąpić może go oczywiście inny podopieczny akademii Ferrari, czyli właśnie Ilott.
Więcej o tym mówię w dzisiejszym vlogu live. Zapraszam do obejrzenia poniżej.
Mówi się
Natchniony weekendowymi tekstami Edda Strawa oraz portalu clubalfa.it, nagrałem wczoraj rano vloga na temat ewentualnych szans Roberta Kubicy na jazdę w F1. Przełożyłem jego publikację ze względu na ważne wieści z F1, a dziś – jak na ironię – wyszły powyższe wieści na temat Calluma Ilotta, ale według mnie nie wpływają one znacząco na moje wczorajsze wywody. Polecam obejrzenie poniżej:


