KONTAKT     Zwrot 100 zł za OC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie    Bilety na F1

jpeg-optimizer_logo-powrot-roberta

MENU:

Kuba Przygoński ogólne zdjęcie nr 4

Przygoński pnie się w górę, drugi etap Dakaru za nami



Z miejscowości Bisza wystartował w poniedziałek 2. etap rajdu Dakar – najtrudniejszej imprezy off-roadowej na świecie. Tym razem zawodnicy mieli do przejechania 685 kilometrów. Aż 457 kilometrów stanowiło odcinek specjalny. Po dzisiejszych zmaganiach Jakub Przygoński awansował na 5. miejsce w klasyfikacji generalnej samochodów. Wśród aut buggy mamy wicelidera.

W opinii wielu ekspertów Przygoński uznawany jest za jednego z faworytów w walce o czołowe lokaty. W tym roku na trasie ma do dyspozycji fabryczną Toyotę Hilux z silnikiem V8, której moc sięga 400 KM.

Od początku drugiego etapu najbardziej doświadczonemu zawodnikowi ORLEN Team, jadącemu wraz z pilotem Timo Gottschalkiem, udało się narzucić dobre tempo. – To był szybki odcinek, pełny wydm i kamieni. Samochód funkcjonował bez zarzutów, obyło się bez przebitych opon. Co prawda, w pewnym momencie zabrakło dobrej komunikacji między mną i Timo, przez co straciliśmy kilka minut, ale ostatecznie udało nam się dojechać do mety na dobrym 8. miejscu i awansować w klasyfikacji generalnej. Wielu innych kierowców miało dziś poważne problemy nawigacyjne. Na szczęście my tego uniknęliśmy – wskazuje Przygoński, dla którego to już 12. start w Dakarze.



Po doskonałej jeździe na inaugurację Dakaru, Martin Prokop tym razem ukończył etap na 24. miejscu i spadł w klasyfikacji generalnej na 13. lokatę. Zmagania kierowców wygrał Katarczyk Nasser Al-Attiyah przed Stephanem Peterhanselem i Carlosem Sainzem. Nazywany „Monsieur Dakaru” Francuz został liderem klasyfikacji generalnej z przewagą 6 minut i 37 sekund nad Hiszpanem oraz 9 minut i 14 sekund nad Al-Attiyahem.

Etap z Biszy do Wadi ad-Davasir jako 22. ukończył Maciej Giemza. – Za nami bardzo długi etap. Na takich odcinkach trzeba szanować zarówno siebie, jak i motocykl. Przez większość trasy jechało mi się bardzo dobrze. Niestety, na 350. kilometrze popełniłem błąd nawigacyjny, który kosztował mnie około 5 minut. Ostatecznie dzisiejsze zmagania ukończyłem na 22. miejscu. Myślę, że to dobry prognostyk przed kolejnymi etapami – dodaje zawodnik, który po drugim etapie zajmuje 20. lokatę w klasyfikacji generalnej.

Chwilę później na mecie zameldował się drugi motocyklista ORLEN Team – Adam Tomiczek. – To była bardzo szybka i wymagająca trasa, ponad 450 kilometrów odcinka specjalnego. Na początku jechałem bez większych problemów. Na 65. kilometrze wjechaliśmy w liczne, bardzo miękkie wydmy. Na kilka minut mój motocykl praktycznie utknął w jednej z nich. Musiałem naprawdę intensywnie powalczyć o to, żeby wydostać się z tak grząskiego piasku. Ogólnie, jestem zadowolony ze swojej pracy na tym odcinku. Zanotowałem tylko jedną, drobną pomyłkę, jeśli chodzi o nawigację. Moim celem na początku rajdu jest spokojna jazda z dość dużym marginesem błędu. To właśnie staram się realizować na początkowych etapach – mówi zawodnik, który w czasie poprzedniego Dakaru wskutek wypadku musiał wycofać się ze zmagań już na samym początku rajdu. Tomiczek był 27. na mecie tego etapu. W klasyfikacji generalnej zajmuje 23. lokatę. 43. był dziś Konrad Dąbrowski (44. w klasyfikacji generalnej), a jako 71. dojechał Jacek Bartoszek (80. w generalce).



Drugi etap wśród motocyklistów wygrał Hiszpan Joan Barreda Bort, który został liderem klasyfikacji generalnej z przewagą 6 minut i 23 sekund nad Rickiem Brabecem ze Stanów Zjednoczonych oraz 6 minuty i 37 sekund nad Botswańczykiem Rossem Branchem.

Po raz kolejny jako 8. na etapową metę przyjechał jedyny quadowiec w ekipie ORLEN Team – Kamil Wiśniewski. – Dzisiejszy odcinek, ze względu na bardzo szybkie tempo, był zupełnie inny niż wczorajszy. Jestem zadowolony, że po wczorajszych komplikacjach dzisiaj obyło się bez żadnych niespodziewanych zdarzeń. Wielu quadowców miało problemy z przebitymi oponami. Teraz czas na regenerację. Myślami jestem już przy 3. etapie – mówi Wiśniewski. Etap w tej kategorii wygrał Amerykanin Pablo Copetti. W klasyfikacji generalnej prowadzi francuz Alexandre Giroud.

W kategorii Buggy na 4. miejscu dojechał Aaron Domżała, który awansował na 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Marek Goczał był 16. (12. miejsce w generalce), a Michał Goczał 12.



Podziel się wpisem:

Najnowsze wpisy na blogu:

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Archiwum

Najbliższe Grand Prix F1

GP Kanady

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

24h Le Mans

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Bądź na bieżąco

Piątek, 22 maja:
godz. 18:30 – FP1
godz. 22:30 – Kwalifikacje do Sprintu

Sobota, 23 maja:
godz. 18:00 – Sprint
godz. 22:00 – Kwalifikacje F1

Niedziela, 24 maja:
godz. 22:00 – Wyścig

Popularne tagi