W swoim przewodniku o torze Yas Marina Circuit, przygotowanym dla Alfa Romeo Racing ORLEN, Robert Kubica mówi przede wszystkim o swoich występach na tym obiekcie, zwłaszcza roku 2010. Co ciekawe, jest to jeden z ulubionych obiektów polskiego kierowcy. Przeczytajcie!
“Przejechałem tylko jeden wyścig w Abu Zabi z Sauberem, który ukończyłem na 10. miejscu w 2009 roku. W kolejnym sezonie z Renault byłem 5. W 2010 roku nie spodziewałem się, że to będzie mój ostatni wyścig w F1 na długi czas. Kiedy opuszczałem tor, nie miałem jakichś szczególnych emocji, poza faktem, że był to ostatni wyścig sezonu. Kiedy do niego do chodzisz, czekasz na nieco odpoczynku i zawsze jest wyjątkowy.
Nieco inaczej było w ubiegłym roku. Mimo że był on dla mnie ciężki rok i wiedziałem, że nie będzie mnie w stawce w kolejnym sezonie. Jeżeli znasz swoją przyszłość i wiesz, co cię czeka to zawsze jest więcej emocji. Oczywiście wtedy nie wiedziałem jeszcze, że będę pracował z Alfa Romeo Racing ORLEN.
Ludzie pamiętają wyścig wyścig z 2010 roku ponieważ toczyła się w nim walka o mistrzostwo świata pomiędzy Fernando Alonso a Sebastianem Vettelem. Alonso musiał mnie wyprzedzić żeby zrobyć tytuł, ale nigdy nie walczyliśmy nawet bo to mój partner zespołowy, Vitaly Pietrov go powstrzymał.
Osobiście mam jedno mocniejsze wspomnienie z tego toru z kwalifikacji w 2010 roku i jest dlść smutne bo to były pierwsze kwalifikacje w tamtym sezonie, w których nie wszedłem do Q3. Pamiętam to dlatego, że byłem jedynym oprócz kierowców Red Bulla, którzy byli we wszystkich Q3 aż do tego ostatniego wyścigu. Nie powiem, że byłem bardzo zły, ale patrzenie na wyniki kwalifikacji i świadomość, że byłem jedynym oprócz Red Bulli z kompletem awansów byłyby czymś szczególnym. Zabrakło mi bardzo niewiele. Podczas wyścigu wiedziałem, że mam dobre tempo i niską degradację opon i wszystko wyszło całkiem dobrze. Byłem piąty i myślę, że to było nasze maksimum więc nie mogłem być bardzo rozczarowany.
Jeżeli chodzi o sam tor z punktu widzenia kierowcy, to jest to taki obiekt, na któym bardzo łatwo jest stracić bardzo dużo czasu okrążenia, nie będąc pewnym przyczyn. Nie ma tu tak naprawę dużych, trudnych zakrętów, zakręty 2. i 3. są przejeżdżane bez odjęcia, nie ma bardzo szybkich zakrętów i głównie spotkamy tu wolne i średnie zakręty. Trzeba skupiać się na stabilności tyłu oraz przyczepności mechanicznej pod wolne zakręty.D Dlatego gdy nie masz tu stabilności i trakcji, tracisz bardzo dużo czasu bez popełniania błędów.
Mogę powiedzieć, że to jeden z moich ulubionych torów, choć brakuje tu naprawdę dużych prędkości. Nadal jednak to trudny obiekt do znalezienia osiągów oraz taki, który trzeba dobrze czytać. Jest on również skomplikowany z punktu widzenia opon, ale to wyzwanie, któremu trzeba stawić czoła.”


