Romain Grosjean dobrze wie, co to znaczy rozbić się za samochodem bezpieczeństwa. Dlatego współczuje George Russellowi, z którym jest w dobrych stosunkach.
“Mam dobre relacje z George`m. Kiedy ogłosiłem, że nie będę w Haasie w przyszłym roku, był pierwszym i jedynym, który wysłał mi wiadomość. To pokazuje, że jest świetnym gościem” – mówi Grosjean w rozmowie z racefans.net. Nawiązuje też do wydarzeń z toru Imola.
“Wiem, jak bolesne potrafi być rozbicie się za samochodem bezpieczeństwa, szczególnie, gdy jedziesz po pierwszym punkt w sezonie. Chyba podobnie było ze mną w Baku w 2018 roku. Gdy jesteś z tyłu stawki, musisz mocno pracować nad swoimi oponami. Mówiłem to wiele razy – gdybym jeszcze raz jechał to Baku, postąpiłbym tak samo jak trzy sezony temu” – dodaje Francuz.
“George nie zrobił niczego szalonego, po prostu stracił panowanie nad samochodem. To był trudny dzień dla niego, ale przed nim jeszcze wiele tych dobrych” – mówi Grosjean.


