Mikołaj Sokół opublikował na swoim blogu www.sokolimokiem.com drugą część rozmowy z Robertem Kubicą, która skupia się na podsumowaniu sezonu DTM.
Kubica pytany o to, czy nie czuł rezygnacji wobec tylu problemów w DTM i to różnej natury, mówi: “Ja zawsze się staram i wsiadam do auta z nadzieją i nastawieniem, żeby wyciągnąć z tego maksimum. Później to bywa okrutne, kiedy robisz co możesz i wydaje ci się, że naprawdę dobrze pojechałeś, a tak naprawdę walczysz o czternaste miejsce. Widzisz inne auta, widzisz gdzie tracisz, potwierdzają się twoje odczucia” – mówi Polak.
Robert podkreślał złożoną naturę problemów z jakimi się borykał, zwracając uwagę, że BMW – nie tylko jego, ale i fabryczne – było w tym sezonie bardzo wrażliwe.
“[…]fakt też jest taki, że nasze problemy były zmienne. Nie zawsze chodziło o to samo, nie zawsze był to jeden problem. Czasami coś zostawało rozwiązane, ale pojawiało się coś innego i tak dalej. […] Nie tylko ja, ale chyba wszyscy kierowcy BMW mieli w tym roku problemy z regularnością, nawet podczas jednego wyścigowego weekendu. To też komplikuje sytuację, zwłaszcza w przypadku nowicjusza. Bardzo często nie jesteś w stanie tego sobie wytłumaczyć – albo nie jesteś w stanie wykluczyć pewnych rzeczy, ponieważ nie masz doświadczenia”.
Kubica mimo wszystko nie żałuje jazdy w DTM.
“[…]mimo bardzo trudnego sezonu i tak się cieszę, że miałem szansę wystartować w DTM. Szczególnie, że jak okazało się później, był to ostatni rok tych samochodów. Sądzę, że ten sezon pozostanie mi w pamięci i cieszę się, że mogłem w tym uczestniczyć. Z drugiej strony jeśli pytasz mnie, czy są rzeczy, które można było zrobić lepiej, to zawsze takie są – nawet jeśli wygrywasz” – mówił.
Po raz kolejny podkreślił, że ten sezon miał wyglądać inaczej.
“Decyzja zapadła i to też jest tak, że plan był trochę inny – można powiedzieć. Na początku i do bardzo późnej zimowej pory wejście do DTM narodziło się i miało wyglądać trochę albo nawet zupełnie inaczej. Później potoczyły się różne rzeczy i wyszło tak, że to była jedyna możliwość, żebym wystartował. […] kiedy zdecydowałem się na DTM, to tak naprawdę brałem pod uwagę cały pakiet. Później decyzja została, ale okazało się, że ten pakiet musi wyglądać zupełnie inaczej. Ale jako że już podjąłem swoją decyzję i za tą decyzją poszły pewne kroki, to… Ja mam wiele wad, ale jak dam słowo i biorę się za coś, to później – nawet gdyby miał źle na tym wyjść – wolę nie cofać swoich słów i jestem lojalny” – dodał Polak.
Całość bardzo długiego i ciekawego wywiadu znajdziecie tutaj.
Źródło: sokolimokiem.com


