Oglądaj F1 online       KONTAKT     Zgarnij 150 zł na OC/AC!      Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL     Kup F1 TV PRO   Wsparcie     SKOKI    MUNDIAL

logo-powrot-roberta

Oglądaj F1 w Eleven           KONTAKT    Kup F1 TV PRO       Wsparcie               Wyścigi OBSTAWIAJ NA EFORTUNA.PL        Zgarnij 150 zł na OC/AC!      SKOKI    MUNDIAL

MENU:

F1 - PRE-SEASON TESTING 2020 - 1

„Może byłbym mistrzem świata, ale uzyskałem nagrodę za nieprzespane noce”



Bardzo ciekawy wywiad przeprowadził turecki oddział Eurosportu z Robertem Kubicą podczas Grand Prix Rosji. Polak mówił o długiej rozmowie ze swoim ojcem na początku swojej kariery, czy raczej przygody z motorsportem, wypadku w Ronde di Andora i powrocie do sportu. Lektura długa, ale warta przeczytania.

„Jestem kierowcą testowych Alfy Romeo, ale to nie oznacza, że nie mam pracy z zespołem. Mamy jej całkiem sporo. Przygotowuję się również do DTM. Innymi słowy, muszę sobie radzić z pracą i treningiem do dwóch różnych kategorii motorsportu. Jestem przyzwyczajony do tego, ale w tym roku wszystko jest cztery razy trudniejsze ze względu na ograniczenia w podróżowaniu i inne obostrzenia” – mówi Kubica o swoich obecnych obowiązkach.

Robert opowiedział sporo o wyzwaniach związanych z okresem lockdownu.

„Dla takich osób jak ja, które spędzają 365 dni w samolotach i hotelach, ten proces pandemii był zupełnie nowym wyzwaniem mentalnie. Przez długi czas myślałem o moim życiu, mojej karierze i zastanawiałem się nad moimi limitami. Myślałem o tym, co zrobiłem dobrze, a co źle i o wielu innych rzeczach. Koniec końców, dobrze zniosłem to mentalnie. Teraz wszystko nieco się poprawia, ale nadal potrzebujemy dyscypliny. Mówiłem to wiele razy i będę powtarzał – noście maski, zachowujcie dystans i higienę, proszę” – powiedział Robert.



Robert został poproszony o opowiedzenie o swojej karierze.

„Przede wszystkim, nie chcę nazywać tego karierą. To dla mnie przygoda. Za kilka tygodni skończę 36 lat, ale nadal z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że mam tę ekscytację debiutanta. Opisuję ten sport jako przygodę ponieważ wiem, że od kiedy dostałem pierwszy samochodzik w wieku 3 czy 4 lat, angażuję się coraz bardziej w kolejne szczeble i radość z tego co robię” – mówi Kubica.

„W wieku 6 lat moja rodzina widziała moje umiejętności, ale problemem było to, że w latach 90-tych Polska była jednym z ostatnich, a może nawet ostatnim, który myślał o motorsporcie. Kiedy miałem 8 lat, odbyłem długą rozmowę z moim tatą, Arturem. Ostatecznie przekonałem go do rozpoczęcia treningów wokół plastikowych butelek, metalowych barierek w prawdziwym samochodzie niedaleko naszego domu. Kiedy miałem 10 lat, mogłem zdobyć licencję, ale nie była ona moim jedynym celem. Chciałem wygrywać na czterech kołach. Nikt z mojej rodziny nie miał jednak do czynienia ze sportem. Ja byłem pierwszym. Wtedy kultura sportowa w Polsce niezbyt pasowała temu sportowi. Uczestniczyłem w Mistrzostwach Polski w Kartingu od 10 roku życia i wygrywałem z chłopakami starszymi ode mnie o cztery czy pięć lat. Do 1998 roku zdobyłem sześć tytułów, a potem przeniosłem się do Włoch i też wygrałem” – wspomina Kubica.

Robert powiedział też o swoich początkach w F1 i stwierdził, że dobrze było zaczynać w tej serii jako trzeci kierowca, mając u boku dwóch bardzo doświadczonych kierowców.

„Kiedy dowiedziałem się, że Villeneuve nie pojedzie na Węgrzech, wiedziałem, że uśmiechnie się do mnie szczęście. Weekend był perfekcyjny, naprawdę. 9. w kwalifikacjach, pokonałem Heidfelda. Byłem 7, ale zostałem zdyskwalifikowany z powodu problemu z samochodem”.

Perfekcyjny według Roberta był również weekend Grand Prix Włoch, jego trzeci wyścig w F1. Oznaczał on nie tylko podium Roberta, ale również ogłoszenie końca kariery Michaela Schumachera. Zapytany przez dziennikarza o swoją relację z 7-krotnym mistrzem świata, Robert odpowiada: „Wtedy zakończył karierę, ale potem wrócił. Jeżeli jesteś kimś takim jak Michael, tak bardzo zaangażowanym w walkę na torze i pracę na tak szalonym poziomie, życie poza torem jest trudniejsze. Nasze rozmowy koncentrowały się na sporcie. Zawsze wiedział co zrobić, żeby być lepszym”.

Przy okazji Kubica dał radę młodym miłośnikom motorsportu, mówiąc: „Fizyczny, mentalny i praktyczny trening są najważniejsze, gdy jesteś debiutantem. Będzie trudno, ale to prawda. Można wtedy zobaczyć swoje limity, dzięki temu można je potem przekraczać. Nawet takie, o których myśleliśmy, że nie da się ich przekroczyć. Nie przestańcie pracować i bądźcie cierpliwi.



Gdy poruszony został temat wypadku z 2011 roku i tym, co działo się po nim, Robert mówi: „Jeszcze kilka lat temu wzbraniałem się przed mówieniem o tym, ale teraz zaakceptowałem pewne rzeczy. „6 lutego 2011 roku, jadąc z dużą prędkością na pierwszym OS-ie Ronde di Andora, uderzyłem w bariery przy kościele i spenetrowały one samochód. Dwie godziny czekałem na ratunek. Dzięki wysiłkom ratowników zostałem wyciągnięty z samochodu. Nie ma nic do zapamiętania z tego czasu. Zostałem przetransportowany helikopterem do szpitala. Straciłem dużo krwi, miałem złamania nogi, ramienia i żeber. Pierwsza operacja trwała 10 godzin, a ja obudziłem się następnego dnia. Gdy to się stało, byłem spokojny. Ale kiedy dowiedziałem się o wszystkim, byłem w szoku. Czekały mnie kolejne operacje. Wiele operacji. I rehabilitacja. Długa rehabilitacja. 2011 i 2012 były dla mnie stracone. Oznaczało to, że kontrakt, który podpisałem z Ferrari, nie był już ważny” – opowiedział Kubica.

Czy myślał o tym, jak mogłaby wyglądać jego kariera bez tych wydarzeń?

„We wszystkich dziedzinach życia, zawsze unikałem myślenia zaczynającego się od: „Co by było, gdyby… Czy można cofnąć się w czasie? Nie. To co dzieje się w równoległej rzeczywistości, nie powinno być istotne. Czasem jednak, choć bardzo rzadko, myślę o tym, co stałoby się gdyby ten wypadek się nie wydarzył. I może byłbym w stanie zdobyć mistrzostwo świata…”

Robert od zawsze był tym, który przekraczał limity.

„Każdy ma limity w każdym obszarze swojego życia. By je przekraczać, najpierw trzeba zaakceptować swoje obecne limity i poznać je. Gdy zakończyły się moje operacje, mogłem poznać je u siebie. Najpierw musiałem dojść do siebie jeżeli chodzi o życie codzienne. Próbowałem być szczęśliwy. Potem zacząłem pracować nad powrotem do motorsportu, co się udało w WRC w 2013 roku. W 2019 roku byłem w stanie przekroczyć moje limity, wracając do F1. Czy to był trudny proces? Nawet sobie nie wyobrażasz jak…”

Na koniec Robert został poproszony o porównanie różnych dyscyplin motorsportowych, w których uczestniczył.

„Koncentracja jest bardzo ważnym czynnikiem w rajdach. Jak wiecie, nauczyłem się tego w 2011 roku. W wypadku, który opisałem, popełniłem bardzo mały błąd, który niemal kosztował mnie życie. Łatwiej jest ustawić balans w aucie rajdowym, ale koncentracja w nieprzewidzianym momencie jest ważniejsza. I to dlatego też chciałem jeździć w rajdach po moimy wypadku. Chciałem przetestować moje umiejętności tam. Formuła E może być przyszłością, ale Formuła 1… Formuła 1 to inny świat. To najlepsze miejsce, w którym można być. Tu mikro i makro elementy mają znaczenie, liczy się każdy detal”.

Robert ciekawie ocenił też swój rok z Williamsem.

„Mieliśmy dobry rok, który był jednocześnie bardzo zły jeżeli chodzi o samochód i osiągi. Cokolwiek się jednak nie stało, zdołałem uzyskać nagrodę za nieprzespane noce, podczas których cierpiałem z bólu”

A co Robert lubi robić w wolnym czasie?

„Czytać książki, śledzić bieżące wydarzenia, grać, a czasem po prostu poleżeć w ciszy. Lubię też kulinaria, szczególnie włoskie. A! I uwielbiam oglądać Masterchefa. Nie wiem dlaczego, ale tak jest” – zakończył Kubica.



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

baner-RK2020

Najnowsze wpisy

Archiwum

Tego dnia w F1 - 8 czerwca

Podczas testów Porsche ginie Ludovico Scarfiotti (10 startów, 1 zwycięstwo, 1 najszybsze okrążenie, 1 podium).

Niki Lauda odnosi swoje 5. zwycięstwo w F1, wygrywając GP Szwecji. Jedyny raz z pole position startował Vittorio Brambilla.

Robert Kubica wygrywa Grand Prix Kanady, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Jest to też pierwszy dublet zespołu BMW Sauber. Po raz 62. i ostatni na podium stanął David Coulthard. Więcej o tym można przeczytać tutaj i tutaj.

Ukazuje się niezwykle szczery i emocjonalny wywiad Roberta Kubicy z BBC. „Problemem w F1 jest miejsce. Może kiedyś, jak FIA powie, że samochód musi być 10-15 cm szerszy, będą mógł prowadzić, ale to nie jest tak, że rajdy są wyjściem awaryjnym. To, co jest dla mnie ważne, to to, że widzę postęp. W życiu codziennym zmagam się z ograniczeniami, ale jeżdżąc widzę postęp – czy to w samochodzie rajdowym czy symulatorze. Pytanie brzmi, jak dużą sprawność uda mi się odzyskać i ile mi to zajmie, ale jeżeli mam być szczery, to nie ma to dla mnie znaczenia czy zajmie miesiąc czy 10 lat, może kiedyś znów będę miał szansę jeździć w F1” – mówi Polak.

Dobry Rajd Sardynii w wykonaniu Roberta Kubicy i Macieja Szczepaniaka. Na dwóch OS-ach byli w stanie przebić się do pierwszej trójki, a całość kończą na 8. pozycji.

Daniel Ricciardo odnosi swoje pierwsze zwycięstwo w F1, triumfując w GP Kanady. Po raz 15. i ostatni najszybsze okrążenie wyścigu wykręca Felipe Massa. Po raz 200. w F1 startuje Kimi Raikkonen.

„Syn mówi, że samochód Williamsa prowadzi się bardzo ciężko. Jest tak trudny w prowadzeniu, że trzeba dodatkowego treningu na siłowni, żeby za kierownicą było OK. Pod koniec lata zobaczymy, gdzie będzie. Celem jest otrzymanie posady w F1, ale nie ma pewności. Im lepiej jednak spisze się w F2, tym więcej drzwi może sobie otworzyć. Niektórzy kierowcy są obecnie zagrożeni, łącznie z Robertem Kubicą czy Antonio Giovinazzim” – mówi Michael Latifi o karierze swojego syna.

Najbliższe Grand Prix F1

Testy przedsezonowe

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Najbliższy start Kubicy

Czekamy na decyzję!

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Piątek, 18 listopada
godz. 11:00 – 12:00 – 1. trening
godz. 14:00 – 15:00 – 2. trening

Sobota, 19 listopada
godz. 11:30 – 12:30 – 3. trening
godz. 15:00 – 16:00 – Kwalifikacje

Niedziela, 20 listopada
godz. 14:00 – 16:00 – Wyścig

Bądź na bieżąco

Popularne tagi