Mocno zepsuty pit-stop dodał dodatkowej motywacji Robertowi Kubicy w pogoni za pierwszym punktem w DTM. Udało się, ale Polak wie, że potencjał był większy.
“Gdyby nie zepsuty pit-stop, bylibyśmy dziś 1 albo 2 BMW w stawce” – mówił Kubica w Sportowym Wieczorze w TVP Sport. “To nie chodzi o 8 sekund, które straciłem, ale o pozycję, bo wyjechałem w innym miejscu” – dodał Polak.
“Nie było wiadome, czy będę w stanie dogonić innych kierowców. Na szczęście udało mi się ich wyprzedzić na ostatnim okrążeniu. Była to ulga, bo byłoby bardzo szkoda, gdyby przez ten zepsuty pit-stop nie udało się zdobyć punktów” – powiedział Robert.
Kubica widzi szansę na powtarzanie takich rezultatów jak dzisiejszy.
“Jedno jest pewne – jeżeli wyjdziemy z problemów i tego narożnika, to jestem pewien, że będziemy w stanie walczyć przynajmniej z najlepszymi BMW. To kwestia złapania przyczyn i mam nadzieję, że będziemy mogli je rozwiązać, choć czasu jest mało” – powiedział Polak.
Źródło: TVP Sport


