W rozmowie z Autosportem Robert Kubica mówi o swojej przeszłości i ewentualnej przyszłości w Formule 1, ponownie podkreślając, że nie chce wracać tylko po to, by znów jeździć na samym końcu.
“Moja historia i moja sytuacja w ciągu ostatnich lat pokazały, że nigdy nie można mówić nigdy i niczego nie można wykluczać. To nauczyło mnie – i pewnie nie tylko mnie – że nawet mając potężny wypadek i skomplikowany powrót, nie powinno się mówić “nigdy”. Jednocześnie trzeba być realistą jeżeli chodzi o moją sytuację. Jeżeli dostanę kolejną szansę, to ocenię oczywiście możliwości. Jeżeli jej nie dostanę – trudno, takie są wyścigi” – mówi Kubica.
Robert mówi, że czuje iż jego kariera w F1 może być w pewnym sensie kompletna po tym, jak dostał drugą szansę w tej serii.
“Byłem w Formule 1 dwa razy. Zadebiutowałem w 2006 roku i jakoś udało mi się wrócić. Ta szansa z 2019 roku była czymś szczególnym dla mnie. Oczywiście, wiele zostało przykryte przez problemy, jakie miał Williams i brak konkurencyjności auta, ale nadal jeżeli popatrzy się na moją karierę, bez spoglądania na wyniki, to jest w niej coś wyjątkowego, że byłem w F1 dwa razy” – mówi Robert.
A co z ewentualną przyszłością w F1?
“Na przyszłość nie mówię nie, bo trudno cokolwiek przewidzieć. Ale jeżeli nie dostanę kolejnej szansy w F1, to nie będzie koniec świata. A jeżeli będzie możliwość, to będę musiał najpierw przeanalizować sytuację. Zdecydowanie nie chcę wracać by jeździć cały czas na końcu. Nie ma to dla mnie sensu. Ale na pewno możliwości są ograniczone. Trzeba poczekać i zobaczyć” – dodaje Polak.
Źródło: Autosport


