Red Bull Ring

Dwa wyścigi w Austrii rozpoczną sezon 2020 w F1?

Austria jest jednym z najlepiej radzących sobie z epidemią koronawirusa krajów Europy. W związku z tym nie jest wykluczone, że to właśnie tam rozpocznie się sezon Formuły 1. I to podwójnie.

Jak pisze Auto Motor und Sport wyścig, który ma obecnie zaczynać sezon – Grand Prix Kanady, zostanie niebawem przełożony (a zapewne ostatecznie odwołany ze względu na to, ze to obiekt w części uliczny). Odpowiedzialni za organizację wyścigu nie wierzą, że data 14 czerwca jest realnym terminem, w którym będzie można rozegrać wyścig.

Pod znakiem zapytania jest również organizacja Grand Prix Francji. Mimo, że tor byłby gotowy na czas, to jednak Francja jest jednym z krajów najbardziej dotkniętych epidemią i dziennie umiera tam nawet pół tysiąca osób. Podobno dużo w kwestii organizacji tego wyścigu zależy od kolarskiego Tour de France. Jeżeli zaplanowany na ten sam termin co Grand Prix Francji wyścig się odbędzie, to i F1 powinna ruszyć zgodnie z planem.



Mimo to większe szanse na start sezonu F1 ma Austria. W kraju tym do końca czerwca obowiązuje zakaz imprez masowych, ale powoli mają być otwierane sklepy, restauracje i punkty usługowe. Wyścig F1 zaplanowany jest w tym kraju na pierwszy weekend lipca. Podobno wewnątrz F1 trwają dyskusje o możliwości organizacji dwóch wyścigów na Red Bull Ring. Wszystko by nie tracić wpływów z transmisji telewizyjnych. W tym celu w sezonie musi odbyć się przynajmniej 15 rund. Podwójny wyścig ograniczyłby koszty i ryzyko i dał posiadaczom prac komercyjnych do F1 większy luz decyzyjny. Wyścigi w Spielberg miałyby się odbyć tydzień po tygodniu.

O podobnym pomyśle mówiło się w kontekście Silverstone, które również miałoby rozegrać dwie rundy z rzędu, w tym jedną po innej konfiguracji toru czy nawet w przeciwnym kierunku. Ten pomysł ma jednak dużą wadę bowiem odwrotna pętla Silverstone nie spełnia wymogów homologacyjnych FIA.



Podziel się wpisem:

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Najnowsze wpisy na blogu:

Archiwum

Tego dnia w F1 - 27 maja

Urodził się Piers Courage (27 startów, 2 podia).

Juan Manuel Fangio wygrywa GP Szwajcarii, odnosząc 4. zwycięstwo w karierze. Po raz pierwszy na podium staje Piero Taruffi, a debiut w F1 zalicza Stirling Moss.

Jody Scheckter triumfuje w GP Monako, odnosząc 9. zwycięstwo w karierze. Po raz 3. i ostatni ruszał z pole position. Było to 92. i ostatnie GP dla Jamesa Hunta.

Ayrton Senna wygrywa GP Monako, odnosząc 22. zwycięstwo w karierze.

Michael Schumacher triumfuje w GP Monako, odnosząc 48. zwycięstwo w karierze. Po raz 12. i ostatni z pole position ruszał David Coulthard. Pierwsze miejsce na podium zaliczyła ekipa Jaguara.

Robert Kubica zajmuje 5. miejsce w Grand Prix Monako. Triumfuje, po raz 17. w F1, Fernando Alonso.

Mark Webber wygrywa po raz 8. w F1, triumfując w GP Monako. Pierwsze najszybsze okrążenie wyścigu wykręcił Sergio Perez.

„Teraz mój zespół jest pół na pół z M-Sportem. Moi mechanicy jadą do fabryki M-Sportu żeby pracować nad samochodem i to dobrze bo zbierają ważne doświadczenie i wiedzę i pomagają rozwijać nasz zespół. Może byłoby możliwe zrobienie tego wszystkiego samodzielnie, ale jestem zadowolony z tego, jak wszystko przebiega. Byłem w złej sytuacji jeszcze kilka tygodni temu, ale włożyliśmy dużo pracy i długim okresie zmierzamy w dobrym kierunku. Rajd Portugalii był udanym testem dla RK World Rally Team. To nie była wymarzona sytuacja aby pojechać nowym autem po 11 tygodniach bez jazdy. Oczywiście, auto nie różni się bardzo, ale to zawsze okres bez testów. Chcę przejechać więcej rajdów. W Polsce jest impreza tuż przed Rajdem Polski na podobnych drogach, będziemy chcieli też pojechać coś przed rajdem Niemiec, ale trudno jest coś znaleźć” – mówi Robert Kubica.

Daniel Ricciardo zwycięża w GP Monako, odnosząc 7. zwycięstwo w karierze.

Najnowsze wpisy