Szef Alfa Romeo Racing Orlen, Frederic Vasseur w wywiadzie dla Canal+ zwraca uwagę, że w obecnej sytuacji ściganie nie jest rzeczą najważniejszą, choć zdaje sobie sprawę, że brak wyścigów może sporo kosztować ekipy F1.
“Kryzys finansowy w 2008 roku oznaczał, że trzy – cztery zespoły musiały odejść z F1 i to może się zdarzyć ponownie. Nie dostaniemy pieniędzy z praw telewizyjnych i bez jakiegoś rozwiązania będziemy mieli problem. Płyniemy na tej samej łodzi więc musimy je wspólnie wypracować” – mówi Vasseur dla Canal+.
Według szefa zespołu Roberta Kubicy F1 nie powinna teraz skupiać się na jak najszybszym powrocie do ścigania.
“Skutki tego wirusa, które wszyscy teraz odczuwamy, są obecnie bardzo intensywne. Jako sport powinniśmy teraz zachować pokorę i zobaczyć ten problem z pewnej perspektywy. Nie powinniśmy teraz jeździć samochodami. Gdy będziemy gotowi, będziemy się ścigać” – mówi Vasseur.
Jak zachowała się ekipa Alfa Romeo Racing Orlen po powrocie z Australii?
“Cały zespół był poddany kwarantannie bo nie chcieliśmy podejmować żadnego ryzyka. W Szwajcarii zostało 350 tamtejszych pracowników. Decyzja o przełożeniu przerwy letniej i wydłużeniu jej z 14 do 21 dni była właściwą, bo i tak trudno byłoby teraz pracować. Fabryka w Hinwil pozostanie zamknięta od 23 marca do 13 kwietnia” – mówi Vasseur dla Autohebdo. Pozostałe wypowiedzi z tego wywiadu prezentowałem tutaj.


