Pewnych tematów nie da się uniknąć, nawet jak by się bardzo chciało. Koronawirus torpeduje kolejne wydarzenia sportowe, a nawet zajęcia szkolne i na uniwersytetach. Formuła 1 próbuje opierać się zagrożeniu, ale może być na straconej pozycji.
Bez oceniania, czy obecnie wprowadzane działania gdziekolwiek na świecie oraz kroki podejmowane przez F1 są słuszne, zapraszam na małe podsumowanie ostatnich doniesień z Melbourne i nie tylko – w kontekście koronawirusa.
Z innych serii
Zacznę od nich, bo da to obraz, jak postępują inne kategorie. Formuła E odwołała lub przełożyła już kilka wyścigów, podobnie zrobiło Moto GP. Wyścig w Katarze się nie odbył, a zaplanowane na najbliższe tygodnie Grand Prix Ameryk zostało przeniesione na listopad. Zmieniono miejsca rozgrywania GT World Challenge Europe i Formula Renault Eurocup (z Monzy na Hockenheim). Podejście jest zatem jasne – unikanie zagrożeń. Trzeba jednak zauważyć, że wszystkie wymienione wyżej serie to znacznie mniejsze “machiny” marketingowo-organizacyjno-pieniężne niż F1.
Sytuacja w Melbourne
Nie jest ona zbyt wesoła. Na początku tygodnia potwierdzono przypadek koronawirusa w jednym w hoteli, nomen omen o nazwie Albert Park Hotel. Cały został poddany kwarantannie.
Nieciekawe wieści docierają również z zespołów F1. Nieoficjalnie mówi się, o 7 podejrzeniach koronawirusa wśród ich pracowników – 2 w Haasie (pierwszy komunikat mówił o “pozytywnym teście”, potem wykreślono słowo pozytywny), 3 w Renault i po 1 w McLarenie i Williamsie. Jeżeli te doniesienia potwierdziłyby się, to standardową procedurą byłaby kwarantanna dla wszystkich, z którymi mieli kontakt. A to prawdopodobnie storpedowałoby rozegranie wyścigu.
Ma on odbyć się z udziałem publiczności, choć spodziewam się, że to może się jeszcze zmienić. Osobiście spodziewam się rozegrania rywalizacji, ale bez udziału publiczności.
Dziś rano nad Sydney jeden z pilotów utworzył na niebie wielki napis: “Stop F1”, protestując w ten sposób przeciwko rozegraniu wyścigu.
Niebo nad Sydney dziś rano.#F1 #F1pl #elevenf1 pic.twitter.com/NwIiqB2WQe
— Powrót Roberta (@powrotroberta) March 11, 2020
Inne wyścigi
Jak wiemy, przyszłotygodniowe GP Bahrajnu odbędzie się bez udziału publiczności. Następne jest GP Wietnamu, planowane na 3-5 kwietnia. Pojawiły się już jednak doniesienia, że zostanie ono przesunięte w czasie, co ma zostać ogłoszone do końca tego tygodnia. Wietnam to jedno z państw, które wprowadziły kwarantannę dla osób podróżujących z Włoch.
I’ve had confirmation from Vietnam authorities that their race is postponed. Looks like I need to rearrange travel plans! pic.twitter.com/WJWUFf8JD9
— Paren (@ParenRaval) March 11, 2020
Kolejne wieści mówią, że rozważa się rozegranie dwóch wyścigów w Bahrajnie – tydzień po tygodniu – na przykład zamiast Wietnamu. Scenariusz ten jest raczej mało prawdopodobny.
Sytuacja jest napięta i dynamiczna, a koronawirus może storpedować również europejską część sezonu, choć już widzimy, że promotorzy serii będą robić wszystko, by rozegrać zawody – nawet bez udziału publiczności.
Kubica
Harmonogram prasowy Alfa Romeo Racing Orlen na ten weekend nie przewiduje nigdzie rozmów Kubicy z mediami, ale chyba nie ma w tym nic dziwnego – nie ma żadnych aktywności na torze, jest kierowcą rezerwowym, a jego wstępny terminarz przewidywał, że w sobotę wylatuje z Melbourne na testy DTM, które zaczynają się 16 marca (15-go miał odbyć się shakedown auta). Pytanie czy przełożenie testów z Monzy na Hockenheim nie spowodowało zmiany w planach Kubicy i nieobecności w Melbourne. Dowiemy się wkrótce. Na zdjęciach z dzisiejszego track walku zespołu trudno wypatrywać Polaka.
Jeżeli ktoś chciałby nieco więcej dowiedzieć się o koronawirusie, to mogę polecić film, który wczoraj obejrzałem, a który chyba odpowiada na wiele pytań i w gruncie rzeczy nieco nas uspokaja, ale bez bagatelizowania sytuacji.


